Globalne Przebudzenie

Żyjemy w czasie, gdy dostęp do informacji jest łatwiejszy niż kiedykolwiek. Telewizja i internet na okrągło dostarczają nam świeżych wiadomości z każdego zakątka świata. Nie musimy już poszukiwać informacji, bo to one znajdują nas. Media codziennie podają aktualną liczbę osób zakażonych koronawirusem, określając ją z dokładnością do jednej osoby. Politycy zaś, szczegółowo wyjaśniają nam jak powinniśmy się zachować w tej wyjątkowej sytuacji, pokazując nawet w jaki sposób myć ręce. Wydaje się, że w pełni rozumiemy bieżące wydarzenia i nic już nie może nas zaskoczyć. Tylko od czasu do czasu zauważamy w tej narracji pewne luki, jak choćby to, że politycy nie przestrzegają nakazu noszenia masek, który sami wprowadzili. Zwykle jednak nie mamy ochoty dokładniej tych luk analizować, aby przypadkiem nie zmącić naszej starannie poukładanej wizji świata. Natomiast osoby, które kwestionują popularne poglądy wolimy zignorować, uznać za pomyleńców, niż szczegółowo prześwietlić ich sposób rozumowania i wytknąć błędy lub czegoś się od nich nauczyć.

Dla mnie też nie wszystko w przekazie medialnym było logiczne. Pojawiały się wątpliwości, które jednak postanowiłem drążyć uparcie, dopóki nie zrozumiem o co w tym wszystkim chodzi. Idąc po nitce do kłębka odkryłem, że… wszystko jest inne niż się wydaje. Uważam, że każdy powinien poznać to, czego się dowiedziałem. Dlatego napisałem ten przewodnik po prawdziwym świecie, w którym przedstawiam swoje spostrzeżenia. Jeśli tylko będziesz mieć otwarty umysł, to zobaczysz jak naprawdę wygląda rzeczywistość. Na początku ta wiedza była dla mnie szokująca i broniłem się przed prawdą, ale z czasem do niej przywykłem. Poznałem największy sekret świata i wszystko stało się dla mnie jasne. Wiem, że brzmi to wyniośle, ale wierz mi, że jest to uzasadnione. Nie zamierzam ci niczego sprzedać, ani nie przekonuję do wiary w zjawiska paranormalne. Chodzi o coś zupełnie realnego. Pewnie zastanawiasz się, skoro to taki ważny sekret, dlaczego nie spotkałeś się z nim wcześniej. Sądzę, że prawdopodobnie już się z nim spotkałeś, bo mówili o nim niezależni badacze, ale dotąd nie byłeś gotowy, aby tę tajemnicę zaakceptować.

E-maile najważniejszych amerykańskich polityków przechwycone i opublikowane przez Wikileaks w 2016 roku, wyjawiły aferę pedofilską na szczytach władzy i uświadomiły nam, że politycy, których darzymy zaufaniem są ludźmi kompletnie zdegenerowanymi moralnie. Natomiast pandemia koronawirusa, skutkująca przymusowym zamknięciem w domach większości ludzkości pokazała, że świat, który wydawał nam się bardzo stabilny i przewidywalny, jest w rzeczywistości zagrożony i tylko wspólny wysiłek wszystkich ludzi może go uratować. Te otrzeźwiające zdarzenia podważają naszą wizję świata i pozwalają dostrzec skrywającą się głębiej prawdę.

Wake up, Neo...

Obudź się. Matrix cię więzi.

Przez ostanie miesiące analizowałem pochodzące z niezależnych źródeł materiały dotyczące obecnej pandemii. Choć jest ich wiele, to nie mogą się one przebić do mediów głównego nurtu. Postanowiłem więc zebrać te najważniejsze i ułożyć je w logicznym porządku tak, aby całościowo wyjaśnić co właśnie dzieje się na świecie i dokąd zmierza sytuacja. Artykuły, do których linkuję, są integralną częścią tego kursu i trzeba je przeczytać, aby zrozumieć temat. Z szacunku do twojego czasu, niektóre informacje oznaczyłem jako dodatkowe. Przeczytaj je jeśli chcesz głębiej poznać temat. Przewodnik nie jest krótki, bo konieczne jest rozprawienie się ze wszystkimi błędnymi przekonaniami, jakie płyną z mediów. Sama zmiana poglądów też wymaga pewnego wysiłku psychicznego. Na pewno nie jest to lektura na jeden dzień. Daj sobie na nią tyle czasu ile potrzeba, ale nie przerywaj czytania. Wiedza tu zawarta, to i tak tylko absolutne minimum, które każdy musi poznać, aby uchronić społeczeństwo przed skutkami jego ignorancji.

Wiem, że jedna błędna informacja może zburzyć zaufanie do całego tekstu. Dlatego staram się, aby wszystkie podane tutaj fakty były wiarygodne. Jeśli mimo to znajdziesz tu jakąś nieprawdziwą informację – zgłoś mi to, a zostanie ona usunięta. A jeśli tak jak ja jesteś poszukiwaczem prawdy i znasz już informacje, o których piszę – dołącz do GlobAwake, aby wspólnie rozwijać i promować ten serwis. Razem postarajmy się, aby ta wiedza dotarła do jak największej liczby ludzi. Polecić tę stronę innym osobom, których chcesz „obudzić”, bo właśnie po to ta strona powstała. Moim zamiarem było wyposażyć osoby „wybudzone” w argument, który całościowo objaśnia temat i może być łatwo przekazany innym, aby również im skutecznie otworzyć oczy.


SPIS TREŚCI

Rozdziały uporządkowane są w kolejności umożliwiającej przyswojenie wiedzy i zaakceptowanie prawdy. Rozpoczęcie czytania od środka, bez zrozumienia wcześniejszych rozdziałów, może powodować szok poznawczy i wyparcie tych informacji.

  1. Koronawirus
  2. Władcy umysłów
  3. Epidemia strachu
  4. Wyparcie
  5. Bill Gates i spółka
  6. Szczepionki
  7. COVID-1984
  8. Technologia 5G
  9. Masoneria
  10. Czym jest Matrix
  11. Pizzagate
  12. Globalne przebudzenie

Koronawirus

– Plandemia

Na początek polecam obejrzeć świetny i długo wyczekiwany film dokumentalny pt. „Plandemia – indoktornacja”, w którym zasłużeni eksperci m.in. badaczka Dr. Judy Mikovits, przedstawiają ukrywaną przez telewizję prawdę na temat epidemii koronawirusa. Ten film został ocenzurowany na Youtube, żeby prawda o przestępczej działalności polityków nie trafiła do ludzi, ale mimo to rozprzestrzenia się po internecie szybciej niż wirus. Po prostu trzeba zobaczyć ten film. Tutaj oryginał po angielsku, a poniżej po polsku.


Jeden krótki film nie jest w stanie sprostować wszystkich rządowych kłamstw i nie zrównoważy telewizyjnej propagandy, ale na pewno daje ludziom wiele do myślenia. Zapewniam, że wszystko, co powiedziano w tym filmie jest prawdą, a dowody na to znajdziesz w dalszej części tekstu. Moim i twoim moralnym obowiązkiem jest ostrzegać innych i rozpowszechniać te informacje. Dlatego proszę cię o przekazanie linku do tej strony każdemu, komu to możliwe. Udostępnij go na Facebooku, wyślij znajomemu przez komunikator, napisz e-maila i porozmawiaj o tej stronie z osobami, które spotykasz. Tylko od naszego wspólnego wysiłku zależy, czy ta wiedza dotrze do wystarczająco dużej liczby ludzi.


Musisz wiedzieć, że wiele niebezpiecznych spraw dzieje się wokół pandemii, chciałbym ci o tym wszystkim opowiedzieć. Zanim jednak przejdę do szerszej analizy obecnej sytuacji, polecam przeczytać list biskupów – „W obliczu poważnego kryzysu” będący apelem do wszystkich ludzi dobrej woli. Pod listem podpisali się m.in. dziennikarze, lekarze, wirusolodzy, prawnicy i wykładowcy, więc sądzę, że nie tylko chrześcijanie powinni się nim zainteresować i uświadomić sobie, że jako społeczeństwo znaleźliśmy się w bardzo poważnej sytuacji.

Zobacz: W obliczu poważnego kryzysu. Apel do Kościoła i świata


Alternatywnie możesz obejrzeć omówienie listu:

Zobacz: W obliczu poważnego kryzysu. Apel do Kościoła i świata [JA KATOLIK]

– Co wiedzieliśmy wcześniej

Możemy teraz zabrać się za dokładną analizę pandemii. Na początek przypomnijmy sobie, co o koronawirusach wiedzieliśmy jeszcze przed jej wybuchem.

Koronawirusy to gatunki wirusów typu RNA, które odpowiedzialne są za wywoływanie przeziębień. Pierwsze szczepy koronawirusa ludzkiego zidentyfikowano w latach 60. XX wieku. Obecnie wyróżnia się siedem gatunków koronawirusów wywołujących infekcję u człowieka. Uważa się, że koronawirusy są odpowiedzialne za 10–20% wszystkich przeziębień. Epidemie przeziębień koronawirusowych trwają do 8 tygodni, a ich szczyt przypada zwykle na początek kwietnia. Jak każdy wirus przenoszony drogą kropelkową zaraża głównie w zamkniętych pomieszczeniach, ze względu na występującą tam niską wilgotność powietrza. Dotąd nie wynaleziono szczepionki na żadnego koronawirusa, ponieważ mutują one w bardzo szybkim tempie, a opracowanie bezpiecznej, przebadanej na ludziach szczepionki trwa co najmniej 5 lat, a przeciętnie parę dekad.

– Jak to się zaczęło

Na początku przyjrzyjmy się naszym wyobrażeniom wirusa SARS-CoV-2, które ukształtowały się na podstawie pierwszych doniesień z Wuhan, w Chinach, gdzie wirus pojawił się najwcześniej. W pierwszych doniesieniach media informowały o zabójczej chorobie zakaźnej pochodzącej od nietoperza, podobnej do SARS, której śmiertelność wynosi 15%. Później ten wskaźnik zmniejszono do 10%. Podawano, że wirus jest nie tylko zabójczy, ale też niezwykle zaraźliwy i nawet przelotny kontakt z zarażonym kończy się infekcją. Strach wzmógł się jeszcze bardziej po informacji o śmierci 34-letniego lekarza i gorliwego Katolika – Li Wenliang’a, który był pierwszym lekarzem informującym świat o zabójczej chorobie. Li Wenliang za swoją szlachetność był prześladowany przez chińskie władze, które starały się zataić istnienie nowego wirusa. Biorąc pod uwagę dzisiejszą wiedzę o śmiertelności z powodu koronawirusa w tej grupie wiekowej, która wynosi ułamek procenta, nasuwają się wątpliwości czy lekarz Li Wenliang rzeczywiście zmarł z powodu choroby, czy to chińskie władze pomogły mu przeprawić się na tamten świat. 

– Głosy rozsądku

W tamtym czasie pojawiały się również opinie łagodzące stan paniki. Niemiecki wirusolog dr Wolfgang Wodarg informował, że histeria jest nieuzasadniona, bowiem koronawirusy obecne były z nami już w poprzednich latach, a obecna sytuacja niczym się nie wyróżnia. Powiedział, że cała pandemia wzięła się stąd, że pod koniec 2019 roku opracowano testy identyfikujące obecność wirusa. Testy te nie mają jednak medycznego atestu, który potwierdzałby, że działają prawidłowo. W podobnym tonie wypowiadał się doradca Głównego Inspektora Sanitarnego, epidemiolog prof. Włodzimierz Gut. Stwierdził on, że koronawirus, którego tak się boimy, z pewnością rozprzestrzeniał się po świecie już w latach poprzednich. Jeśli jeszcze tego nie widziałeś obejrzyj koniecznie wypowiedź dr Wodarga.

Dr Wolfgang Wodarg ma własną opinię na temat koronawirusa COVID-19

Wirusolog prof. dr hab. Włodzimierz Gut twierdził, że koronawirus istniał już w latach poprzednich.

Zobacz: Chorowaliśmy na koronawirusa już dawniej i nawet o tym nie wiedzieliśmy? – Włodzimierz Gut


Opinie tego typu nie zdołały jednak przebić się do głównych mediów. Obawy przed epidemią tylko przybierały na sile. Dużo mówiło się o bezobjawowych nosicielach wirusa, które choć same nie chorują mogą zarażać innych. Wizja, że każdy człowiek mijany na ulicy może być potencjalnym nosicielem śmierci porażała do tego stopnia, że zapominaliśmy o tym, że jest to wirus przenoszony drogą kropelkową i jako taki do transmisji wymaga kropelek śliny i to w odpowiednio dużej ilości. To właśnie objawy takie jak kichanie lub kaszel są sposobem rozprzestrzeniania się wirusa. Bez nich zarażenie może wystąpić np. podczas pocałunku, ale to też – jak wskazywały opracowania naukowe – tylko przez jeden dzień poprzedzający pojawienie się objawów u chorego. Kolejne badania wskazujące, że tylko 10% osób zamieszkujących wspólnie z osobą zarażoną koronawirusem zaraziło się od niej, również nie były obecne w codziennej dyskusji. Bez echa przeszły też doniesienia, że w Japonii na 1000 zarażeń wszystkie miały miejsce w zamkniętych pomieszczeniach i nie stwierdzono zarażeń na świeżym powietrzu. Kolejne dane napływające z Chin o nowych szacunkach śmiertelności wirusa wynoszącej 5,8% w Wuhan i 0,7% w pozostałej części Chin nie przynosiły uspokojenia. Było wręcz przeciwnie, niektórzy ludzie zastanawiali się czy złapanie wirusa równoznaczne jest z wyrokiem śmierci.

Deklarowana śmiertelność na COVID-19 w Chinach zaledwie w ciągu miesiąca zmniejszyła się 16-krotnie.
źródło: npr.org
– Złowieszcze modele

Poddanie znacznej części społeczeństwa w Chinach przymusowej kwarantannie i drony latające nad głowami niepokornych, jawiły nam się jako metody możliwe do wprowadzenia w odległym państwie totalitarnym, ale nie do powtórzenia w demokratycznej Unii Europejskiej lub USA. Kiedy epidemia rozwinęła się w Europie, WHO ogłosiła pandemię koronawirusa. W alarmującym tonie zaczęli wypowiadać się przywódcy państw. Angela Merkel stwierdziła, że 40-70% ludności świata zostanie zainfekowane. Boris Johnson wzbudził trwogę nie tylko w Brytyjczykach mówiąc, że wielu ludzi straci swoich bliskich. Bill Gates przewidywał 10 mln zgonów w samej Afryce. Dokumenty pochodzące z brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia wskazywały, że 80% Brytyjczyków zachoruje, a 500 tys. poniesie śmierć. Te obawy potwierdził również prof. Neil Ferguson z Imperial College London – uniwersytetu hojnie dotowanego przez Billa Gatesa. Profesor Ferguson w swoim raporcie przedstawił model epidemiczny, wg którego 2,2 mln Amerykanów umrze na COVID-19. Te groźby były uzasadnieniem dla powszechnej kwarantanny, którą wprowadzono jednak dopiero 3 tygodnie po tym jak WHO oznajmiła, że szanse na zatrzymanie koronawirusa znikają, a liczba zarażonych w Europie sięgała już kilkunastu tysięcy. Zatrzymane zostało życie nie tylko w Europie i USA, ale też w Indiach, w Australii, w wielu państwach afrykańskich a po pewnym czasie też w Rosji.


Bardziej dokładne przyjrzenie się przedstawionym modelom epidemicznym pozwalało dostrzec, że opierają się one na bardzo pesymistycznych założeniach. Zwyczajnie odwzorowały one przebieg epidemii wśród niewielkiej części populacji, na cały świat. Pominięto przy tym szereg czynników, które mogły sprawić, że epidemia będzie w rzeczywistości bardziej łagodna np.:
– liczba zarażonych, a nie wykazujących objawów choroby, może być dużo większa niż wskazują oficjalne dane, a to wskazywałoby, że choroba ta jest w rzeczywistości dość niegroźna;
– wielu ludzi może już mieć odporność krzyżową na wirusa SARS-CoV-2 po przejściu infekcji innymi, podobnymi koronawirusami;
– ludność w Wuhan i w Lombardii z powodu występującego tam zanieczyszczenia powietrza może być bardziej podatna na zapalenia płuc i nie należy tych danych w prosty sposób przenosić na całą populację;
– w każdej chwili może pojawić się lek na COVID-19, który wybawi nas od spełnienia się najgorszych oczekiwań.

A ponad to wszystko, wprowadzenie Lockdown’u oparte było na założeniu, że ludzie swoimi działaniami są w ogóle w stanie zatrzymać rozpowszechnianie się wirusa. Jest to dość wątpliwe założenie i wynika z nieuzasadnionego wyobrażenia ludzi o swoich wielkich możliwościach.

– Nie taki straszny wirus

W miarę postępowania epidemii zaczęło się pojawiać coraz więcej badań naukowych, które wyjawiały nam prawdziwą naturę wirusa SARS-CoV-2. Czy spełniły się któreś z wymienionych powyżej oczekiwań, że wirus może być bardziej łagodny niż twierdzili politycy? Okazało się, że spełniły się wszystkie z nich! Pojawiły się m.in. badania na obecność przeciwciał, z których dowiedzieliśmy się, że zakażenie koronawirusem przebyło już znacznie więcej osób niż podają rządowe dane. Ten fakt dowodzi, że śmiertelność z powodu COVID-19 jest nie większa niż w przypadku grypy sezonowej!

Dane na temat koronawirusa zbiera Swiss Policy Research (swprs.org), niezależna i niekomercyjna grupa badawcza, która zajmuje się analizą wiadomości ze światowych mediów. Cały dokument zawierający najważniejsze dane naukowe na temat wirusa dostępny jest poniżej.

Dodatkowe informacje:

Zobacz: Fakty o COVID-19 – Swiss Propaganda Research

Najważniejsze fragmenty tego dokumentu wykorzystam w swojej analizie. Oto najważniejsze dane na temat natury wirusa SARS-CoV-2.

  • Według danych z najlepiej przebadanych krajów i regionów, śmiertelność COVID-19 wynosi od 0,1% do 0,37%, czyli jest na poziomie ciężkiej grypy i jest około dwudziestokrotnie niższa, niż pierwotnie zakładana przez WHO.

  • Nowe szacunki wykonane przez amerykańską agencję CDC obniżają śmiertelność COVID-19 do poziomu 0,26%. Widzimi więc, że nawet źródła rządowe przyznały już, że śmiertelność tej choroby jest podobna do śmiertelności grypy.

  • Nawet w globalnych epicentrach choroby, ryzyko śmierci z powodu COVID-19 dla ogólnej populacji w wieku szkolnym i produkcyjnym jest porównywalne do ryzyka śmierci podczas codziennej jazdy samochodem do pracy. Ryzyko początkowo zostało przeszacowane, ponieważ nie uwzględniono wielu osób z łagodnymi objawami lub nie wykazujących objawów.

  • Aż do 80% wszystkich osób z pozytywnym wynikiem testu pozostaje bezobjawowych. Wśród osób w wieku 70–79 lat około 60% nie wykazuje objawów. Ponad 95% wszystkich chorych rozwija tylko łagodne objawy.

  • Nawet jedna trzecia populacji ma już pewną odporność na COVID-19 z powodu kontaktu z wcześniejszymi koronawirusami (zwykłymi wirusami przeziębienia).

  • Mediana lub średni wiek zmarłych w większości krajów (w tym we Włoszech) wynosi ponad 80 lat i tylko około 1% zmarłych nie miało poważnych chorób współistniejących. Wiek i profil ryzyka śmierci zasadniczo odpowiadają zatem normalnej śmiertelności.

  • W większości krajów od 50 do 70% wszystkich dodatkowych zgonów miało miejsce w domach opieki społecznej, które cierpią z powodu wprowadzonych restrykcji. Co więcej, w wielu przypadkach nie jest jasne, czy ci ludzie naprawdę umarli z powodu COVID-19, czy też z powodu silnego stresu, strachu i samotności.

  • Nawet 50% wszystkich dodatkowych zgonów mogło być spowodowane nie przez COVID-19, ale przez skutki wprowadzonych restrykcji, panikę i strach. Na przykład leczenie zawałów serca i udarów mózgu zmniejszyło się nawet o 60%, ponieważ wielu pacjentów nie odważyło się już pójść do szpitala.

  • W przypadku tak zwanych „zgonów COVID-19” często nie jest jasne, czy zmarli oni z powodu koronawirusa, czy z koronawirusem (pierwotną przyczyną śmierci były choroby współistniejące), czy też może byli liczeni jako „przypuszczalne przypadki” i wcale nie byli badani. Jednak oficjalne dane zwykle nie pokazują tego rozróżnienia.

  • Wiele doniesień medialnych o młodych i zdrowych ludziach umierających na COVID-19 okazało się fałszywymi: wielu z tych młodych ludzi albo nie zmarło z powodu COVID-19 i byli już poważnie chorzy (np. z powodu niezdiagnozowanej białaczki), albo w rzeczywistości mieli 109 zamiast 9 lat.

  • Normalna, ogólna śmiertelność w skali dziennej to około 8 000 zgonów na dobę w USA, około 2 600 w Niemczech i około 1 800 we Włoszech. Śmiertelność grypy w sezonie wynosi do 80 000 w USA i do 25 000 w Niemczech i we Włoszech. W kilku krajach liczba zgonów COVID-19 utrzymywała się poniżej śmiertelności z powodu silnej grypy sezonowej.

  • W krajach takich jak Włochy i Hiszpania, oraz w pewnym stopniu w Wielkiej Brytanii i USA, przeciążenia szpitali z powodu silnych fal grypy nie są niczym niezwykłym. Ponadto nawet 15% lekarzy i pracowników służby zdrowia zostało poddanych kwarantannie, nawet jeśli nie wystąpiły u nich objawy.

  • Strach przed brakiem respiratorów był nieuzasadniony. Według specjalistów zajmujących się chorobami płuc, inwazyjna wentylacja (intubacja) pacjentów COVID-19, która jest częściowo wykonywana ze strachu przed rozprzestrzenianiem się wirusa, w rzeczywistości często przynosi efekt przeciwny do zamierzonego i uszkadza płuca.

  • Wbrew pierwotnym założeniom różne badania wykazały, że nie ma dowodów na to, że wirus rozprzestrzenia się przez aerozole (cząsteczki unoszące się w powietrzu) lub przez powierzchnie (np. na klamkach, telefonach czy u fryzjera).

  • Nie ma również dowodów naukowych na skuteczność maseczek na twarz u osób zdrowych lub bezobjawowych. Wręcz przeciwnie, eksperci ostrzegają, że takie maski utrudniają normalne oddychanie i mogą stać się “źródłem rozprzestrzeniania się zarazków“. Czołowi lekarze twierdzą, że noszenie masek jest “śmieszne” i jest przejawem “medialnej paniki”.

  • Wiele klinik w Europie i USA pozostało silnie niewykorzystanych lub prawie pustych podczas szczytu COVID-19, a w niektórych przypadkach musiano odsyłać personel do domu. Liczne operacje i terapie zostały anulowane, w tym niektóre przeszczepy narządów i badania przesiewowe w kierunku raka.

  • Niektóre media zostały przyłapane na próbach dramatyzowania sytuacji w szpitalach, czasem nawet przy użyciu zmanipulowanych zdjęć i filmów. Ogólnie rzecz biorąc, nieprofesjonalne doniesienia wielu mediów miały za zadanie podsycać strach i panikę w społeczeństwie.

  • Światowej sławy eksperci w dziedzinie wirusologii, immunologii i epidemiologii uważają, że podjęte środki przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego i zalecają szybkie, naturalne nabycie odporności wśród populacji ogólnej i ochronę grup ryzyka. Zagrożenia dla dzieci są praktycznie zerowe, a zamykanie szkół nigdy nie było medycznie uzasadnione.

  • Wielu ekspertów medycznych opisało szczepionki przeciwko koronawirusom jako niepotrzebne lub nawet niebezpieczne. Rzeczywiście, szczepionka przeciwko tak zwanej świńskiej grypie z 2009 roku doprowadzała czasami do poważnych uszkodzeń neurologicznych i w konsekwencji do procesów sądowych toczących się o milionowe odszkodowania.

  • Demaskator NSA Edward Snowden ostrzega, że „kryzys koronawirusowy” zostanie wykorzystany do masowej i stałej ekspansji globalnego nadzoru. Znany wirusolog Pablo Goldschmidt mówi o „globalnym terrorze medialnym” i „totalitarnych środkach”. Wiodący brytyjski wirusolog, profesor John Oxford, mówi o „epidemii medialnej”.

  • Ponad 500 naukowców ostrzegło przed „bezprecedensowym nadzorem społeczeństwa” za pomocą problematycznych aplikacji do „śledzenia kontaktów”. W niektórych krajach takie „śledzenie kontaktów” jest już przeprowadzane bezpośrednio przez tajne służby. W kilku częściach świata ludność jest już monitorowana przez drony i zmaga się z nadmiernym nadzorem ze strony policji.

  • Pojawiło się wiele doniesień medialnych o rzekomych „ponownych infekcjach” u osób już wyleczonych w Korei Południowej. Jednak naukowcy doszli teraz do wniosku, że wszystkie 290 podejrzanych przypadków były fałszywie dodatnimi wynikami testu spowodowanymi przez „niezakaźne fragmenty wirusa”. Wynik ponownie podkreśla dobrze znaną niewiarygodność testów PCR.

  • Dziewięcioletnie dziecko z Francji zarażone nowym koronawirusem miało kontakt ze 172 osobami, ale żadna z tych osób z nich nie została zarażona. Potwierdza to wcześniejsze badania, że infekcja nowym koronawirusem (w przeciwieństwie do grypy) nie jest, lub prawie nigdy nie jest przenoszona przez dzieci.

  • Wielka Brytania usunęła COVID-19 z listy niebezpiecznych chorób zakaźnych, ponieważ ogólny wskaźnik umieralności jest „ogólnie niski”.

  • W nowym arkuszu informacyjnym WHO pisze, że zgodnie z obecną wiedzą COVID-19 rozprzestrzenia się wolniej niż grypa (o około 50%), oraz że bezobjawowe przenoszenie COVID-19 jest znacznie niższe niż w przypadku grypy.

  • Duński naukowiec, Peter Gøtzsche, założyciel znanego Cochrane Collaboration, pisze, że Corona jest „epidemią paniki”, a „logika była jedną z pierwszych ofiar”.

  • Według byłego izraelskiego ministra zdrowia, profesora Yorama Lassa, nowy wirus korony jest mniej niebezpieczny niż grypa, a godziny policyjne zabiłyby więcej ludzi niż wirus.

  • Model z Imperial College London przewidywał od 250 000 do 500 000 zgonów „przez” COVID-19 dla Wielkiej Brytanii. Jednak autorzy badania przyznali teraz, że wiele z tych zgonów nie jest dodatkowych, ale są częścią normalnej rocznej umieralności w Wielkiej Brytanii wynoszącej 600 000 osób rocznie.

  • Nowe badanie serologiczne w hrabstwie Los Angeles wykazało, że od 28 do 55 razy więcej osób miało COVID-19, niż wcześniej zakładano (bez wykazywania znaczących objawów), co odpowiednio zmniejsza ryzyko śmierci z powodu choroby.

  • Nowe badanie serologiczne przeprowadzone w hrabstwie Santa Clara w Kalifornii przez Uniwersytet Stanforda wykryło przeciwciała u 50 do 85 razy większej liczby osób, niż wcześniej szacowano. To wskazuje na śmiertelność COVID-19 w granicach od 0,12% do 0,2%, lub nawet mniej – (śmiertelność porównywalna do ciężkiej grypy).

Dodatkowe informacje:

Zobacz: Dr. Ioannidis: Śmiertelność z powodu COVID-19 jest porównywalna do grypy sezonowej

Obejrzyj rozmowę dziennikarzy, która przypadkiem została pokazana w telewizji Fox News. Film został ocenzurowany przez Facebooka, ale jego odtworzenie jest jeszcze możliwe.

Zobacz: Podsłuchana rozmowa dziennikarzy w białym domu

  • Nowa analiza przeprowadzona przez Center for Evidence-Based Medicine(CEBM) na Uniwersytecie w Oksfordzie przekonuje, że śmiertelność COVID-19 (IFR) wynosi od 0,1% do 0,36% (porównywalna do ciężkiej grypy). U osób powyżej 70. roku życia, bez poważnych chorób współistniejących zakłada się śmiertelność niższą niż 1%. U osób powyżej 80. roku życia śmiertelność wynosi od 3% do 15%, w zależności od tego, czy do tej pory zgony nastąpiły z powodu COVID-19, czy też przy współistnieniu COVID-19. W przeciwieństwie do grypy, śmiertelność dzieci jest bliska zeru. W odniesieniu do wysokiej śmiertelności w północnych Włoszech grupa badawcza wskazuje, że Włochy mają najwyższą oporność na antybiotyki w Europie. W rzeczywistości dane władz włoskich pokazują, że około 80% zmarłych było leczonych antybiotykami, co wskazuje na nadkażenia bakteryjne.

  • Nowe badanie epidemiologiczne wykazuje, że śmiertelność na skutek COVID-19 nawet w chińskim mieście Wuhan leżała na poziomie około 0,04% do 0,12%. Jest tym samym raczej niższa, niż na skutek sezonowej grypy, której śmiertelność leży na poziomie około 0,1%. Naukowcy podejrzewają, że przyczyną najwyraźniej zawyżonej śmiertelności COVID-19 był fakt, że tylko niewielka część przypadków w Wuhan została pierwotnie odnotowana, ponieważ u wielu osób choroba była wolna od objawów lub łagodna.

  • Epidemiolog dr Knut Wittkowski powiedział w nowym wywiadzie, że niebezpieczeństwo COVID-19 jest porównywalne z grypą i że szczyt został już przekroczony w większości krajów, jeszcze przed wprowadzeniem restrykcji. Blokowanie całych społeczeństw było „katastroficzną decyzją” bez żadnych korzyści, ale za to powodującą ogromne szkody. Najważniejszym rzeczą jest jest ochrona domów opieki społecznej. Według dra Wittkowskiego oświadczenia Billa Gatesa w sprawie COVID-19 są „absurdalne” i „nie mają nic wspólnego z rzeczywistością”. Dr Wittkowski uważa, że szczepienia przeciwko COVID-19 “nie są konieczne”, a wpływowy model pandemii COVID-19 brytyjskiego epidemiologa Neila Fergusona uważa za „całkowitą porażkę”.

  • W 2007 r. amerykańskie organizacje zdrowotne zdefiniowały pięciopoziomową klasyfikację grypy pandemicznej i środków zaradczych. Pięć kategorii opiera się na zaobserwowanej śmiertelności w trakcie pandemii (CFR) – od poziomu 1 (<0,1%) do poziomu 5 (> 2%). Zgodnie z tą definicją obecna pandemia koronawirusowa prawdopodobnie zostałaby sklasyfikowana w kategorii 2 (0,1% do 0,5%). W tej kategorii przewidziano jedynie „dobrowolną izolację chorych” jako główny środek w tym czasie. Jednak w 2009 r. WHO usunęła tę pięciostopniową skalę pandemii. Od tego czasu w zasadzie każdą globalną falę grypy można uznać za pandemię, jak to miało miejsce w przypadku bardzo łagodnej „świńskiej grypy” z lat 2009/2010, za którą sprzedano szczepionki o wartości około 18 miliardów dolarów.

  • Klaus Püschsel, lekarz medycyny sądowej z Hamburga, który zbadał już wielu zmarłych z wynikiem pozytywnym testu, wyjaśnia w nowym artykule: „Liczby nie uzasadniają strachu przed koronawirusem”. Jego stanowisko: „COVID-19 jest stosunkowo nieszkodliwą chorobą wirusową. Musimy poradzić sobie z faktem, że jest normalną infekcją i musimy nauczyć się z nią żyć bez kwarantanny ”. Wszystkie ofiary śmiertelne, które badał, miały tak poważne współistniejące choroby, że „nawet jeśli to zabrzmi źle, oni wszyscy zmarliby w ciągu tego roku”.

  • Niemiecka organizacja “German Network for Evidence-based Medicine” donosi, że niemiecki instytut Roberta Kocha oszacował śmiertelność ciężkiej grypy sezonowej, takiej jaka miała miejsce na przełomie 2017/2018, na 0,4% do 0,5%, a nie tylko 0,1%, jak wcześniej zakładano. Oznaczałoby to, że śmiertelność COVID-19 może być nawet niższa, niż w przypadku silnej grypy sezonowej – nawet jeśli SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się szybciej.

  • W liście otwartym do szwajcarskiego ministra zdrowia szwajcarscy lekarze mówią o „rozbieżności między scenariuszem zagrożenia, podsycanym przede wszystkim przez media, a rzeczywistością”. Przypadki COVID-19 zaobserwowane w populacji są nieliczne i przeważnie łagodne, ale „zaburzenia lękowe i ataki paniki” są coraz częstsze i wielu pacjentów nie ma już odwagi zgłaszać się na ważne badania. „A to wszystko z powodu wirusa, którego zagrożenie, zgodnie z naszym postrzeganiem, istnieje w Szwajcarii tylko w mediach i w naszych głowach.”

  • Brytyjski Guardian przytacza nowe badania, zgodnie z którymi zanieczyszczenie powietrza może być „kluczowym czynnikiem” przyczyniającym się do śmierci z COVID-19. Na przykład 80% zgonów w czterech krajach miało miejsce w najbardziej zanieczyszczonych regionach (w tym w Lombardii i Madrycie).

    Nowe zdjęcia satelitarne pokazują, że północne Włochy mają najwyższy poziom zanieczyszczenia powietrza w Europie i jak to zanieczyszczenie powietrza znacznie spadło z powodu kwarantanny.


    Zanieczyszczenie powietrza (NO2) w północnych Włoszech w lutym 2020 r. (ESA)

    Włoski ordynator informował o „dziwnych przypadkach zapalenia płuc” w Lombardii już w listopadzie 2019 r. Ponownie pojawia się pytanie, czy nowy wirus jest za to odpowiedzialny (który oficjalnie pojawił się we Włoszech w lutym 2020 r.), czy inne czynniki, takie jak wysokie zanieczyszczenie powietrza w północnych Włoszech.

    Chińscy naukowcy argumentują, że ekstremalny zimowy smog w mieście Wuhan mógł odegrać przyczynową rolę w wystąpieniu zapaleń płuc. Latem 2019 r. W Wuhan odbywały się już publiczne protesty z powodu złej jakości powietrza.

    Chińskie badanie z 2003 roku wykazało, że prawdopodobieństwo śmierci z powodu SARS jest o 84% wyższe dla populacji narażonych na średnie zanieczyszczenie powietrza w porównaniu do pacjentów z regionów z czystym powietrzem. Prawdopodobieństwo to może być nawet do 200% wyższe dla ludzi z rejonów z silnym zanieczyszczeniem powietrza.

  • Jeśli chodzi o sytuację we Włoszech: większość mediów błędnie informuje, że we Włoszech dochodzi do 800 zgonów z powodu korona-wirusa dziennie. W rzeczywistości prezydent włoskiej ochrony cywilnej podkreśla, że zgony są „z koronawirusem, a nie z powodu koronawirusa” (link do konferencji prasowej – minuta 3:30). Innymi słowy, osoby te zmarły i dodatkowo zostały pozytywnie przetestowane.

    Aktualne test-pozytywne zgony we Włoszech pokazują nadal poniżej 50% normalnej dzielnej ogólnej umieralności, która leży na poziomie 1800 zgonów dziennie. Dlatego możliwym jest, a nawet prawdopodobnym, że duża część normalnej dziennej umieralności jest po prostu liczona jako zgony COVID-19, bo zostały pozytywnie przetestowane. Podkreślił to prezydent włoskiej ochrony cywilnej.

  • Japan Times – Największa i najstarsza japońska gazeta codzienna w języku angielskim pyta: “Japonia oczekiwała eksplozje koronawirusa – gdzie ona się podziała?” Chociaż Japonia była jednym z pierwszych krajów, które uzyskały pozytywne wyniki testów i nie wprowadziła żadnych zaostrzeń dla obywateli, jest jak dotąd jednym z krajów najmniej dotkniętych. Nie wystąpił wzrost zapaleń płuc i wzrost hospitalizacji.

  • Jak zauważają dwaj profesorowie Ioannidis i Bhakdi, kraje jak Korea Południowa i Japonia, które nie wprowadziły zaostrzeń dla obywateli, doświadczyły niemal zerowej śmiertelności związanej z COVID-19, podczas gdy statek wycieczkowy Diamond Princess miał ekstrapolowaną śmiertelność, tj. na poziomie lub poniżej poziomu sezonowej grypy lub silnego przeziębienia.

Prawie 5% populacji w Mediolanie miało już przeciwciała przeciwko COVID-19 w środku lutego, czyli przed wybuchem epidemii we Włoszech. Te badania wskazują, że wirus krążył w Europie wcześniej niż uprzednio sądzono. Również dane m z USA oraz z Francji pozwalają stwierdzić, że SARS-CoV-2 był tam dużo wcześniej niż to się oficjalnie przyznaje.

Ciągle nie ma żadnego oficjalnego dokumentu wystawionego przez WHO, który wprowadza stan pandemii. Justyna Socha, prezes stowarzyszenia Stop NOP zapytała Ministerstwo Zdrowia o podstawy merytoryczne ogłoszenia stanu epidemii w Polsce i czy WHO przekazała Polsce jakieś dokumenty w tej sprawie. Okazuje się, że MZ opiera swoje decyzje jedynie na konferencji prasowej, na której dyrektor WHO nawet nie powiedział wprost, że ogłasza stan pandemii, ale mówi: „Obecną sytuację można scharakteryzować jako pandemię”, ewidentnie asekurując się w ten sposób przed ewentualnymi konsekwencjami. W czasie świńskiej grypy, WHO ogłaszała, który stopień pandemii jest w danej chwili. Teraz nic takiego nie robi. Sugeruje tylko, że sytuację można scharakteryzować jako pandemię.


Coraz więcej ludzi zauważa, że wirus nie jest bardzo niebezpieczny. Takie opinie przebijają się już nawet do telewizji. Zobacz co powiedział windsurfer Wojtek Brzozowski.

Reakcja TVP kiedy pupil farmacji został zaorany przez Wojtka Brzozowskiego na antenie TVP 2.


Jak widać wirus okazał się niegroźny. Śmiertelność oparta na podstawie badań serologicznych wskazuje, że koronawirus nie jest groźniejszy od grypy sezonowej. A dane te i tak mogą być zawyżone, ponieważ przeciwciała można wykryć tylko przez 2-3 tygodnie, a więc ludzi, którzy już przeszli zakażenie bezobjawowo może być jeszcze więcej niż wskazują te badania. Dane o śmiertelności są zaś zawyżone, ponieważ zalicza się do nich wszystkie osoby, które zmarły mając koronawirusa, nawet te osoby, które zmarły w wyniku wypadku.

Film „Seksmisja” (1983)

Dodatkowe informacje:

Zobacz: Dr Stefano Montanari: „Koronawirus nie jest groźny, a epidemia to oszustwo”

– Bezpieczeństwo za wolność

Politycy od początku wiedzieli, że koronawirus jest nie bardziej groźny niż zwykła grypa. Mimo to z premedytacją zastraszyli społeczeństwo roztaczając wizję przepełnionych szpitali i śmierci z powodu choroby zakaźnej.

Lista restrykcji jakie rządy całego świata w skoordynowanej akcji nałożyły na ludzi jest długa i obejmuje wolności, które uważaliśmy dotąd za niezbywalne, takie jak:
– zakaz manifestacji – pomimo wiedzy, że prawdopodobieństwo zarażenia się na świeżym powietrzu jest minimalne;
– zakaz uczestnictwa we mszy świętej – choć powierzchnia kościołów pozwala na utrzymanie dystansu;
– zakaz wychodzenia z domu z wyjątkiem wyjścia do pracy, sklepu i do lekarza; a wcześniej zakaz wchodzenia do lasów, parków, na plażę, zakaz korzystania z placów zabaw dla dzieci; w niektórych krajach całkowity zakaz wychodzenia z domu dla osób po 65. roku życia;

Staliśmy się jako społeczeństwo całkowicie bezbronni wobec władzy i straciliśmy możliwość jakiejkolwiek kontroli jej działań.

Pod pozorem epidemii zadano gospodarce cios nie mający precedensu w historii, poprzez:
– zakaz organizowania wydarzeń kulturalnych i działalności restauracji, barów, klubów, kin, teatrów, hoteli, galerii handlowych, salonów urody, siłowni, wszystkich sklepów z wyjątkiem sklepów spożywczych i aptek, a nawet planów filmowych (wg danych z Google Maps liczba osób podróżujących do pracy w Polsce spadła o 30%);
– w niektórych krajach zakaz działalności objął wszystkie firmy z wyjątkiem tych niezbędnych do przetrwania gospodarki (70% gospodarki we Włoszech zostało zamknięte);
– spadek wydajności pracy przez konieczność pracy zdalnej;
– uniemożliwienie pracy rodzicom, którzy z powodu zamknięcia szkół i przedszkoli musieli zostać w domu z dziećmi;
– uniemożliwienie pracy osobom w strefie przygranicznej;

Wielu ludzi utraciło możliwość zarobkowania i znalazło się w rozpaczliwej sytuacji braku środków do życia. Ucierpiały zwłaszcza małe, rodzinne firmy. Wielkie korporacje, takie jak Amazon, mimo dużego zagęszczenia pracowników w jej magazynach, miały prawo działać bez przeszkód.

Nasze prawa obywatelskie z dnia na dzień przestały istnieć, poprzez:
– odwołanie wyborów;
– ograniczenie działalności urzędów – co spowodowało np. ograniczenie możliwości rozwiązania firm lub wnioskowania o zasiłek dla bezrobotnych;
– odwołanie rozpraw sądowych;
– praktycznie zaprzestanie wydawania paszportów;

Dzieci i młodzież zostały potraktowane przedmiotowo, poprzez:
– całkowity zakaz wychodzenia z domu dla dzieci i młodzieży bez opieki rodziców;
– zamknięcie szkół, przedszkoli i uczelni – bez przygotowania szkół do nauki zdalnej, co spowodowało opóźnienia w nauce i konieczność przesunięcia egzaminów;

Tysiącom ludzi odmówiono prawa do leczenia, bo miejsca w szpitalach zarezerwowane zostały dla nielicznych, a często nawet bezobjawowych nosicieli koronawirusa. Szpitale zostały zmuszone do odwołania zaplanowanych badań, zabiegów medycznych i operacji. Rozładowanie powstałych w systemie ochrony zdrowia kolejek zajmie długie miesiące, a wielu ludzi nie doczeka operacji. Ponadto wykonywanie zabiegów rehabilitacyjnych i masaży zostało zabronione.

Odebrane zostały nam prawa do utrzymywania kontaktów z bliskimi, do których mieliśmy święte prawo nawet podczas wojen i najgorszych reżimów, poprzez:
– zakaz spotykania się z rodziną i znajomymi;
– zakaz odwiedzin w szpitalach i domach opieki;
– zakaz organizowania wesel;

Zakazane i odwołane zostały wszelkie konferencje, widowiska, wydarzenia kulturalne i letnie festiwale.

Utrudniono nam codzienne życie poprzez:
– ograniczenie liczby osób mogących przebywać w sklepach, na targowiskach, w bankach i na pocztach – co poskutkowało koniecznością stania w kolejkach;
– ograniczenie liczby pasażerów w środkach komunikacji zbiorowej i samochodach osobowych;
– zakaz korzystania z rowerów miejskich;

Czasami wprowadzane restrykcje były tak absurdalne, że mogło się wydawać, iż politycy chcą z nas zakpić. Tak było w przypadku:
– zakazu wejścia do lasu nawet w pojedynkę;
– nakazu utrzymywania dystansu 2 metrów od bliskich i znajomych w przestrzeni publicznej;

A czasami, politycy kpili z nas zupełnie jawnie. Zmuszając nas do noszenia maseczek, co sami uważają za niepotrzebne, a nawet szkodliwe dla zdrowia.

Zobacz: Tak jeszcze 1,5 miesiąca temu minister Szumowski kpił z osób chodzących w maseczkach


Politycy PIS 10. kwietnia bez maseczek i bez zachowania dystansu między sobą. Kaczyński każe członkowi delegacji zdjąć maseczkę, a także bez żadnych obaw pociera się po nosie.

10. rocznica smoleńska. 100 róż od Jarosława Kaczyńskiego


Z kolei prezydent Niemiec zakłada maseczkę, ale tylko na pokaz. Kiedy kamera zostaje wyłączona, natychmiast ją zdejmuje.

Steinmeier: „Mundschutz empfehlenswerter als Aluhut” – Eine -Show!!!

Dodatkowe informacje:

Zobacz: Dziennikarze w Białym Domu zdejmują maseczki zaraz, gdy tylko kamery zostają wyłączone

Przez nakaz poddania się kwarantannie dwa tygodnie z życia zostały wyjęte osobom przyjeżdżającym z zagranicy, osobom podejrzanym o możliwość zakażenia oraz domownikom osób poddanych kwarantannie.

Wielkie osiągnięcie cywilizacyjne, z którego byliśmy dumni – Strefa Schengen, została praktycznie rozmontowana, poprzez wprowadzenie kontroli na granicach, zakaz podróży lotniczych i całkowity zakaz podróży do niektórych krajów.

Zakaz działalności hoteli i miejsc noclegowych wprowadzony z dnia na dzień pozostawił ludzi z dala od domu bez dachu nad głową.

Urzędnicy uzyskali niczym nieograniczony dostęp do naszych tajemnic, poprzez:
– prawo dostępu do wszystkich danych lokalizacyjnych zbieranych przez operatorów telefonicznych;
– nakaz korzystania z rządowej aplikacji szpiegującej, najpierw dla wybranych, a docelowo dla wszystkich ludzi – aplikacja uzyskuje dostęp m.in. do całej pamięci smartfona, a przez dostęp do mikrofonu może nasłuchiwać dźwięków z otoczenia;

A co chyba najbardziej przerażające – odebrano nam podstawowe prawo człowieka jakim jest prawo do nietykalności cielesnej, wprowadzając zaplanowane na niedaleką przyszłość przymusowe szczepienia. Ostatnia barykada naszej niezależności upadła. Odtąd rząd ma prawo wstrzyknąć nam cokolwiek, co wg deklaracji ma być szczepionką na koronawirusa, a prawo do poznania składu tego specyfiku nam nie przysługuje.

Benjamin Franklin: "They who can give up essential liberty, to obtain a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety."
– Zabijanie dla zdrowia

Czy ochrona zdrowia nielicznych usprawiedliwia przemoc?

Zobacz: COVID-19: What In The World Is Actually Going On? Document Reveals Plans, Step By Step.


Według oficjalnych danych w Nigerii więcej osób zostało zabitych przez policję wymuszającą stosowanie się do wprowadzonych restrykcji, niż przez samego koronawirusa. W Kenii ludzie wyszli na ulicę z hasłami “Policja zabiła nas więcej, niż koronawirus!”, po tym, jak 13-letni chłopiec został postrzelony i zabity na swoim balkonie w Nairobi, gdy policja poruszała się po okolicy, egzekwując godzinę policyjną.


Siły policyjne na całym świecie stosują upokarzające kary, aby wymusić kwarantannę na najbiedniejszych, którzy żyją z dnia na dzień i ryzykują głodem, jeśli pozostaną w zamknięciu i nie pójdą do pracy. Pod koniec marca w internecie pojawiło się nagranie z Indii pokazujące robotników migrujących do ich rodzinnej prowincji, skulonych na poboczu drogi, gdy są opryskiwani chemikaliami, najwyraźniej z zamiarem ich dezynfekcji. Pracownicy, którzy wrócili z Delhi, byli pokryci środkiem wybielającym, podchlorynem sodu, który może spowodować uszkodzenie skóry, oczu i płuc, donosi Indian Express.

– Lek gorszy od choroby

Rząd wprowadził lockdown z zamiarem ratowania życia ludzi. Warto zatem choćby pobieżnie oszacować o jaką stawkę tutaj chodzi. Przyjmijmy, że śmiertelność COVID-19 wynosi 0,26%, jak podaje CDC (choć szacunki rządowe już wcześniej okazywały się zawyżone). Wiemy też, że na tę chorobę umierają ludzie najsłabsi, u kresu swojeg życia. Do 0,26% najsłabszych ludzi w społeczeństwie zaliczają się ci, którym pozostało najwyżej 2 miesiące, a średnio 1 miesiąc życia. Przyjmijmy hojnie, że zarazić mogłoby się 20% społeczeństwa, a więc tyle ile choruje na grypę w najgorszych sezonach (choć WHO podaje, że koronawirus jest mniej zaraźliwy). Czyli na sto tysięcy ludzi zaraziłoby się 20 tysięcy, a 0,26% z nich czyli 52 osoby by zmarły, tracąc średnio 1 miesiąc życia. 52 utracone miesiące życia w przeliczeniu na sto tysięcy osób to 23 minuty. Kwarantanna narodowa, kryzys, stres, odwołane operacje, zawieszenie praw obywatelskich, przymusowe szczepienia – wszystko to wprowadzone zostało z zamiarem przedłużenia naszych żyć o 23 minuty.

Zastanówmy się teraz jakie są skutki tych wszystkich restrykcji i czy mogą być one uzasadnione walką z tym – raczej niegroźnym – wirusem.

Aż 4 miliardy ludzi, czyli ponad połowa ludzkości dostała nakaz zostania w domu.

Na skutek tych restrykcji spodziewana zapaść gospodarcza będzie znacznie głębsza niż podczas kryzysu z 2008 roku i innych kryzysów, których doświadczyliśmy w swoim życiu. Zapaść tę można porównać jedynie do wielkiego kryzysu z 1929 roku, po którym ożywienie gospodarcze przyniósł dopiero wybuch II Wojny Światowej.

Według prognoz analityków wielkość światowej gospodarki zmniejszy się o 3,2% w 2020 roku, podaje Fitch. O 5,7% ma skurczyć się gospodarka USA (Reuters). Jeszcze gorsze są prognozy dla Unii Europejskiej, bo wieszczą one spadek rzędu 7,5% (The Spring 2020 Economic Forecast). Gospodarka Polski zmniejszy się w tym roku o 4,3% (Fitch). Indie – jedno z najbiedniejszych państw świata, stanie się biedniejsze jeszcze o 3,6% (Goldman Sachs), a Brazylia straci 4,7%, co jest najgorszym wynikiem od 1900 roku, podają źródła rządowe tego państwa.


Stopa bezrobocia w USA osiągnie 25%, prognozuje FED. Tylko do początku czerwca z powodu wprowadzenia restrykcji, 43 miliony ludzi w USA złożyło wniosek o zasiłek dla bezrobotnych – jest to znacznie więcej, niż zakładały pierwotne prognozy dla całego świata. Najlepiej skalę szoku obrazuje wykres zamieszczony poniżej. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA osiągnęła poziom 10-krotnie wyższy niż wynosił poprzedni rekord ustanowiony podczas kryzysu w 2008 roku.

Tylko w ciągu dwóch tygodni od wprowadzenia lockdown’u 10 mln Amerykanów złożyło wniosek o zasiłek dla bezrobotnych. Do początku czerwca ta liczba wzrosła już do 43 mln.


Skutkiem kryzysu (albo jak kto woli – celem), będzie ogromne zadłużenie się państw. Stany Zjednoczone tylko w drugim kwartale tego roku zadłużą się na kolejne 3 tysiące miliardów dolarów, co jest sumą ponad pięciokrotnie większą niż poprzedni rekord ustanowiony podczas kryzysu w 2008 roku. 312 mld zł, czyli 19.000 zł w przeliczeniu na jednego pracującego Polaka, wyniesie koszt polskiej tarczy antykryzysowej, którą my wszyscy będziemy musieli spłacać przez długie lata.

Jeśli te ogromne sumy, zamiast na walkę z koronawirusem, zostałyby zainwestowane w służbę zdrowia, albo przeznaczone na polepszenie stanu naszego środowiska lub wzrost jakości żywności, którą spożywamy, można by w ten sposób uratować zdrowie i życie ogromnej liczbie ludzi. Zasadnym jest więc zastanowienie się czy warto przeznaczać wszystkie środki tylko na jeden cel – walkę z koronawirusem.

Na początek zastanówmy się, czy zatrzymanie gospodarki i zniesienie praw obywatelskich jest w ogóle skuteczne w walce z epidemią. Spójrzmy na doświadczenia krajów takich jak Białoruś, Szwecja, Japonia i Korea Południowa, które nie wprowadziły tak szeroko zakrojonych restrykcji.

W dalszej analizie skorzystam z wypowiedzi ekspertów i danych naukowych zebranych przez Swiss Policy Research.
źródło: swprs.org

  • Kraje, które nie wprowadziły drastycznych restrykcji i zakazu kontaktów socjalnych, takie jak JaponiaKorea Południowa i Szwecjanie doświadczyły bardziej negatywnego przebiegu wydarzeń, niż inne kraje. Szwecja została nawet pochwalona przez WHO, gdyż teraz cieszy się z wyższej odporności ogólnej w porównaniu z krajami objętymi zakazami.

  • W 2019 r. badanie WHO pokazało, że “jest niewiele lub nawet w ogóle nie ma dowodów naukowych” na skuteczność takich środków, jak „dystans społeczny”, ograniczenia podróży czy blokady.

  • Tak zwany współczynnik reprodukcji R0, który opisuje rozpowszechnianie się koronawirusa, staje się coraz bardziej kwestią polityczną. Nie zmienia to jednak faktów: szczyt rozprzestrzeniania się został już osiągnięty w większości krajów przed wprowadzeniem restrykcji, a współczynnik reprodukcji spadł lub też jest poniżej stabilnej wartości 1, a to z powodu codziennego przestrzegania podstawowych zasad higieny. Wprowadzenie restrykcji jest nieuzasadnione z punktu widzenia epidemiologów.

  • Przewodniczący izraelskiej Rady Narodowej ds. Badań Naukowych, profesor Isaac Ben-Israel, twierdzi, że zgodnie z obecnymi ustaleniami epidemia koronawirusa zakończyła się w większości krajów po około 8 tygodniach, niezależnie od podjętych środków. Dlatego zaleca natychmiastowe zniesienie blokady.

  • Szwecja: Epidemia kończy się nawet bez wprowadzenia restrykcji. Najnowsze dane dotyczące pacjentów i zgonów pokazują, że epidemia w Szwecji dobiega końca. Jak wyjaśnia główny epidemiolog, w Szwecji, podobnie jak w większości innych krajów, nadmierna śmiertelność występowała głównie w domach opieki, które nie były wystarczająco dobrze chronione. W porównaniu z innymi krajami, szwedzka populacja może posiadać teraz wyższą odporność na wirusa SARS-CoV-2, co może lepiej chronić ich przed ewentualną „drugą falą” następnej zimy.

  • Pod koniec kwietnia okazało się, że blokada najwyraźniej nie została, jak oficjalnie stwierdzono, zalecana przez samą komisję naukową, tylko że wysoki doradca rządowy „przymusił” naukowców do poparcia wprowadzenia restrykcji.

  • W wyniku wprowadzonych restrykcji na całym świecie gwałtownie wzrosła liczba osób cierpiących z powodu bezrobocia, problemów psychicznych i przemocy domowej. Wielu ekspertów uważa, że podjęte środki mogą pochłonąć więcej ofiar, niż sam wirus. Według ONZ miliony ludzi na całym świecie mogą popaść w absolutną biedę i głód.

  • Szwajcarski psychiatra spodziewa się gwałtownego wzrostu problemów psychologicznych i ponad 10 000 dodatkowych samobójstw na całym świecie z powodu wprowadzenia restrykcji i bezrobocia.

  • W kanadyjskim domu opieki społecznej zmarło 31 osób po tym, jak „prawie cały personel pielęgniarski opuścił placówkę w pośpiechu z obawy przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Władze służby zdrowia znalazły ludzi w domu w Dorval niedaleko Montrealu zaledwie kilka dni później – wielu ocalałych było odwodnionych, niedożywionych i apatycznych”. Podobne tragedie zostały były już zgłaszane w północnych Włoszech, gdzie pielęgniarki z Europy Wschodniej wyjeżdżały z kraju, gdy wybuchła panika i wprowadzono restrykcje społeczne oraz gospodarcze.

  • Szpitalna lekarz z hiszpańskiego miasta Malaga pisze na Twitterze, że ludzie – jak na razie – częściej umierają na skutek paniki i zapaści systemu niż na wirusa. Ogromna ilość ludzi, którzy napływają do szpitala z przeziębieniem, grypą i ewentualnie z COVID-19 doprowadziła do załamania się procedur.

  • Nowe danej z Wielkiej Brytanii pokazują, że obecnie około 2000 osób tygodniowo umiera w domu nie z powodu COVID-19, ale ponieważ nie mogą lub nie chcą korzystać z systemu opieki zdrowotnej. Są to głównie pacjenci z nagłymi przypadkami jak zawał serca czy udar, a także osoby przewlekle chore.

  • Naukowcy z Austrii doszli do wniosku, że w marcu zmarło tam więcej osób z powodu nieleczonych zawałów serca, niż z powodu COVID-19.

  • Redaktor brytyjskiego magazynu Spectator stwierdził, że agencje rządowe spodziewają się, iż blokada spowoduje do 150 000 dodatkowych zgonów w dłuższej perspektywie czasowej, znacznie więcej niż oczekuje się z powodu COVID-19. Ostatnio głośny jest przypadek 17-letniej studentki i piosenkarki, która odebrała sobie życie z powodu wprowadzenia restrykcji.

  • Organizacje charytatywne ostrzegają, że „znacznie więcej ludzi” umrze z wyniku restrykcji ekonomicznych podjętych z powody pandemii, niż z samego COVID-19. Prognozy przewidują teraz, że od 35 do 65 milionów ludzi popadnie w absolutną biedę, a wielu z nich grozi głód.

  • Prezydent Niemieckiego Stowarzyszenia Szpitali podnosi alarm: ponad 50% wszystkich planowanych operacji w całych Niemczech zostało anulowanych, a „zaległości operacyjne” liczą tysiące. Ponadto leczy się od 30% do 40% mniej pacjentów z zawałami serca i udarami, ponieważ nie mają już odwagi iść do szpitala z obawy przed koronawirusem. W całym kraju jest 150 000 bezpłatnych łóżek szpitalnych i 10 000 bezpłatnych łóżek intensywnej opieki. W Berlinie tylko 68 łóżek intensywnej opieki zajmują pacjenci z koronawirusem, klinika ratunkowa mająca 1000 łóżek nie jest obecnie używana.

  • Jak podaje niemiecki lekarz: „Patrząc na to z mojego lekarskiego punktu widzenia, są przesłanki mówiące o tym, że część tych ludzi umarła jako rezultat rządowych obostrzeń. Osoby z demencją doznają ogromnego stresu, gdy w ich codziennym życiu dochodzi do wielkich zmian: izolacja, brak fizycznego kontaktu, obecność personelu ubranego w kombinezony“. Pomimo to, tego typu zgony są liczone jako “koronawirusowe” w niemieckich i międzynarodowych statystykach.

  • W wielu krajach, pojawia się coraz więcej opinii na temat COVID-19, mówiących, że “lek może być gorszy niż choroba”. Z jednej strony, istnieje ryzyko tzw. szpitalnych infekcji, czyli infekcji, które potencjalnie lekko chory pacjent, nabywa w szpitalu. Statystycznie, każdego roku w Europie występuje około 2.5 miliona szpitalnych infekcji i 50 000 zgonów z tym związanych. Nawet w niemieckich oddziałach intensywnej terapii, około 15% wszystkich pacjentów nabawia się szpitalnych infekcji, również tych z zapalaniem płuc podłączonych do respiratorów. Dochodzi do tego problem z zarazkami coraz bardziej odpornymi na antybiotyki.

  • Ogrody zoologiczne nie mogą obecnie przyjmować gości i utraciły dochody niezbędne na utrzymanie zwierząt. W konsekwencji niektóre zwierzęta mają zostać zabite i posłużyć za pokarm dla innych zwierząt.

  • Powstał list otwarty podpisany już przez ponad 5 000 osób powyżej 64 roku życia, który głosi: „Koronawirus: Nie chcemy ochrony nas, starszych ludzi, za wszelką cenę! Pozwólcie nam decydować o nas! Nie powinno się ignorować podstawowych praw całego społeczeństwa w celu ochrony grup ryzyka”.

  • W Niemczech wprowadzono wymóg noszenia maseczek w transporcie publicznym i w punktach sprzedaży detalicznej. Prezes Światowego Stowarzyszenia Medycznego, Frank Montgomery, skrytykował to jako „niewłaściwe”, a używanie szalików czy chust do zasłaniania twarz jako „śmieszne”. W rzeczywistości badania pokazują, że stosowanie maseczek w życiu codziennym nie przynosi wymiernych korzyści osobom zdrowym i bezobjawowym, dlatego szwajcarski infekcjolog dr Vernazza mówi o „medialnym szumie”. Inni krytycy nazywają to symbolem „przymusowego posłuszeństwa”.
Minister Szumowski przyczyni się do utraty zdrowia i śmierci milionów Polaków!?


Kiedy wychodzimy z domu i spotykamy się z innymi, wchodzimy w kontakt z różnymi nowymi wirusami, które w zdecydowanej większości nie są szkodliwe, a mogą być nawet pożyteczne. W ten sposób nasz układ odpornościowy cały czas się trenuje. Zakaz wychodzenia z domu prowadzi więc do obniżenia odporności.

Kolejnym, bardzo ważnym czynnikiem, który osłabia nasz układ immunologiczny kiedy nie wychodzimy z domu jest spadek poziomu witaminy D, która jak wiadomo jest wytwarzana w skórze, kiedy jest ona wystawiona na promienie słoneczne. Wykres zamieszczony poniżej pokazuje jak z chorobą COVID-19 radzili sobie pacjenci z różnym poziomem tej witaminy w organizmie. Wyniki dobitnie ukazują, że wysoki poziom witaminy D daje odporność na COVID-19. Pacjenci, którzy łagodnie przechodzili chorobę mieli wysoki poziom witaminy D. Jest prawdopodobne, że to właśnie przez lepszy dostęp do światła słonecznego epidemie grypy nie występują latem. Wychodźmy z domu co najmniej raz na 2-3 dni, na co najmniej 15 minut z odsłoniętymi plecami lub klatką piersiową a żadne koronawirusy nie będą nam groźne.

Ostrość objawów COVID-19 wg poziomu witaminy D.
critical = krytyczny, severe = ciężki, ordinary = zwyczajny, mild = łagodny
źródło: grassrootshealth.net


Wirus jest niebezpieczny tylko dla bardzo starych i mocno schorowanych osób, które raczej i tak nie wychodzą z domu. W tej sytuacji nakazy lub zalecenia pozostania w domu dla wszystkich osób po 65. roku życia należy uznać za bezsensowne znęcanie się nad ludźmi. Myślę, że można z powodzeniem założyć, że jeśli człowiek jest na tyle silny, aby wyjść z domu, to jest też na tyle silny, aby poradzić sobie z wirusem. A jeśli chodzi o osoby u schyłku swojego życia, to tym bardziej uważam za niehumanitarne zakazywanie im wychodzenia i skazywanie na dożycie swoich ostatnich dni w czterech ścianach.

Warto jeszcze dodać, że restrykcje w Wuhan, czyli w epicentrum epidemii, trwały dwa miesiące, a w pozostałych częściach Chin tylko 16 dni. Dlaczego restrykcje w naszym kraju utrzymywane są znacznie dłużej? Minister Szumowski mówi, że będziemy zmuszeni nosić maseczki dopóki się nie zaszczepimy.

Dodatkowe informacje:

Zobacz: 12 ekspertów kwestionuje potrzebę globalnych ograniczeń związanych z epidemią COVID-19
Zobacz: Kwarantanna niezgodna z standardami naukowymi, analiza danych – Dr Erickson & Dr Massihi Bakersfield tłumaczenie symultaniczne
Zobacz: Wywiad z niemieckim lekarzem dr Heiko Schoningiem, o fałszywej pandemii koronawirusa COVID-19


Przejdź do następnej strony:
Władcy umysłów