Szczepionki

SPIS TREŚCI

  1. Czym są szczepionki
  2. Big Pharma
  3. Szczepienia sterylizujące
  4. Wszystko na temat szczepień
  5. Szczepionka z niespodzianką
  6. Przecieki i badania
– CZYM SĄ SZCZEPIONKI

Szczepionki to temat budzący szczególnie wiele emocji. Jest tak najpewniej dlatego, że prawie każdy z nas był kiedyś poddany szczepieniu, więc każdy z nas ma do tej kwestii jakiś, choćby podświadomy stosunek emocjonalny. Kiedy byliśmy dziećmi rodzice zaprowadzali nas do przychodni na zastrzyk. Tłumaczyli nam, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, że choć jest to bolesne to jest też konieczne, aby ustrzec się od choroby. Za naszą odwagę i powstrzymanie się od płaczu dostawaliśmy w nagrodę cukierka. Zastrzyk boli, ale się opłaca – to przekonanie głęboko zapisało się w naszej psychice. Kto wzbrania się przed szczepieniem jest w naszych oczach jak to płaczące dziecko z kolejki po zastrzyk, które nie zasłuży sobie dziś na cukierka. Gdy trochę podrośliśmy i poszliśmy do szkoły dowiedzieliśmy się więcej na temat szczepionek. Nauczycielka biologii wytłumaczyła nam, że jest to dawka wirusów, których jednak nie trzeba się obawiać, bo wirusy te są martwe i nieszkodliwe. Dopiero samodzielne poszukiwanie informacji w internecie uświadamia nas, że szczepionka jest produktem nieco bardziej skomplikowanym, o czym szkoła i lekarze zapomnieli nas poinformować. Szczepionki to środki zawierające wiele, często bardzo podejrzanych, substancji dodatkowych. Szczepionki to też wielki i dochodowy biznes, którego celem nadrzędnym jest przynoszenie zysku.

Jako, że dawno nie wymagano ode mnie poddania się szczepieniom, to wcześniej nie interesowałem się tym tematem i nie miałem określonego zdania o szczepionkach. Jednak wybuch plandemii, który niesie ze sobą wizję przymusowych szczepień skłonił mnie do poszukiwania informacji. Choć przekonania zakorzenione w dzieciństwie trudno jest zmienić, to choćby z uwagi na tą wielką światową epidemię, która okazała się medialną mistyfikacją warto poddać w wątpliwość również swoje przekonania o szczepieniach i na nowo przyjrzeć się dostępnym informacjom.


Historia medycyny obfituje w różnorodne terapie, które były chętnie zalecane przez najpoważniejszych ówczesnych lekarzy pomimo, że ich skuteczność była bardzo wątpliwa. Upuszczanie krwi jako metoda leczenia każdej choroby, była szeroko stosowana przez wieki. Jeszcze w 1872 roku w USA choroby zakaźne, w tym ospę, leczono upuszczaniem krwi, nawet u małych dzieci. Oczywiście ze skutkami śmiertelnymi.

Od Renesansu do XIX wieku jako lekarstwo na wszelkie dolegliwości stosowano „żywe srebro”, czyli rtęć. Zadrapane kolano? Trzeba posmarować rtęcią. Zaparcie? Trzeba połknąć rtęć. Choroba weneryczna? Tutaj rtęć pomoże z pewnością. I choć ludzie po stosowaniu tej terapii padali jak muchy, to nie zaprzestano jej stosowania, a rtęć tylko zyskiwała na popularności.

Powszechne w XIX wieku i stosowane aż do lat 30-tych XX wieku specyfiki zawierające czystą morfinę były chętnie podawane dzieciom, aby te uspokoiły się i spały grzecznie przez cały dzień, pozwalając matce na wykonywanie pracy.

Trepanację przeprowadzano za pomocą specjalnego urządzenia, które z wyglądu przypominało duży korkociąg. Z jego pomocą robiono otwór w czaszce, przez który miał uchodzić z głowy nadmiar chorobotwórczych „humorów” lub „złe duchy”, gdy chodziło o chorobę psychiczną. Terapia ta była zabójczo skuteczna, gdyż aż 10-20% pacjentów umierała. Lekarze chętnie wykonywali trepanacje, ponieważ honoraria były wysokie.

Gdy Maria Skłodowska-Curie odkryła rad i polon, zaczęto zalecać radioaktywne kąpiele domowe. Z pomocą radioterapii chciano wtedy leczyć wszystko – od podagry po gruźlicę. Z kolei neurologiczne skutki syfilisu zwalczano zarażając pacjentów malarią, co zresztą działało na tyle dobrze, że wynalazca tej metody otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. Ten sam człowiek wymyślił także, by nadmierną masturbację „leczyć” za pomocą sterylizacji.

Wyjątkowo interesujący był pomysł lobotomii polegający na wbijaniu przez oczodół szpikulca i rozcinaniu połączeń nerwowych pomiędzy korą przedczołową (odpowiedzialną za pamięć roboczą i odnajdywanie się w sytuacji), a resztą mózgu. Od lat 30-tych do połowy 50-tych XX wieku lekarze zalecali ten zabieg jako standardową terapię w wypadku schizofrenii lub leczeniu homoseksualizmu. Lobotomię uznawano za „cudowną terapię”, bo ludzie po niej rzeczywiście stawali się spokojni. Dało się to zaobserwować, jeśli tylko przeżyli zabieg. Wszystkie te procedury przeprowadzane były w majestacie medycyny zwanej uniwersytecką, lub jak kto woli, medycyny głównego nurtu.

Przeciwników lobotomii wyszydzano jako wrogów postępu. Wyszydzany był również lekarz Ignaz Semmelweis, który w połowie XIX wieku jako pierwszy propagował mycie rąk przed podejściem do operacji. Dzięki jego praktykom liczba zgonów na oddziale położniczym, na którym pracował, spadła o połowę. Nie udało mu się jednak upowszechnić tego nawyku. Jego pogląd uznano za fanaberię.

Lobotomia


Pierwsze szczepionki wytwarzane były w następujący sposób. Brano końskie łajno i rozsmarowywano je na brzuchu cielaka. W łajnie znajdowały się bakterie tężca, kiły i wiele innych. Następnie nacinano brzuch zwierzęcia od 100 do 200 razy. Po upływie tygodnia zeskrobywano ropę, która pojawiła się na ranie i suszono ją. Taki specyfik wcierano potem lub wstrzykiwano w skórę przedramienia człowieka. Niektóre kliniki reklamowały się nawet, że szczepią świeżą ropą prosto z rany zwierzęcia. Śmiertelność po takim szczepieniu była bardzo wysoka.

Dzisiejsze metody produkcji szczepionek różnią się od tamtejszych, ale trudno uznać je za mniej makabryczne. Chcesz wiedzieć jak wytwarza się szczepionki? – przeczytaj poniższy artykuł.

Zobacz: Chcesz wiedzieć jak wytwarza się szczepionki?


Najszerzej wykorzystywane komórki liniowe świata to komórki HeLa. Pobrano je od czarnoskórej kobiety Henrietty Lacks (bez jej zgody), która zmarła w 1951 roku na raka szyjki macicy. Historia tej kobiety została opisana w książce pt. The Immortal Life of Henrietta Lacks (Wieczne życie Henrietty Lacks). Naukowcy uwielbiają komórki nowotworowe szyjki macicy tej kobiety, gdyż jako pierwsze przetrwały i namnożyły się w hodowli. Były tak zjadliwe, że zaczęły infekować inne komórki liniowe w laboratoriach na całym świecie, nabierając badaczy, którzy analizując jakąś komórkę, nie wiedzieli, że zajmowali się komórką HeLa.

Henrietta Lacks


Do produkcji szczepionek wykorzystuje się też linie komórkowe z płodów po aborcji. Owe linie komórkowe to de facto kawałki ludzkich ciał. Gdyby ludzie, a zwłaszcza Katolicy byli świadomi tego procederu to zapewne zdecydowanie by się sprzeciwili. W głównych mediach pojawiają się artykuły wyśmiewające twierdzenia, że szczepionki są robione z dzieci, ale takie są fakty. Wystarczy przeczytać ulotki szczepionek. Na przykład ta dołączona do szczepionki Priorix-Tetra (MMRV) firmy GlaxoSmithKline otwarcie omawia użycie poronnych ludzkich komórek płodowych: „Każdy szczep wirusa jest wytwarzany osobno w komórkach zarodka kurzego (świnka i odra) lub ludzkich diploidalnych komórkach MRC-5 (różyczka i ospa wietrzna)”. Szukając nieco głębiej, możemy zdobyć bardzo szczegółowe informacje, że komórki diploidalne to komórki pobrane z usuniętego płodu, które zawierają podwójną liczbę chromosomów. Zaś „MRC-5” odnosi się konkretnie do linii komórek pobranych w 1966 roku z tkanki płucnej chłopca rasy białej, którego matkę poddano aborcji w 14. tygodniu ciąży z powodu „zaburzeń psychiatrycznych”. Wykorzystywane są one do produkcji szczepionki przeciwko żółtaczce typu A, wściekliźnie, ospie wietrznej i MMR (odra, świnka, różyczka). Choć „wykorzystywane” to mało powiedziane, bo te komórki w całości znajdują się w szczepionkach! Włoskie laboratorium Corvela przeprowadziło pełne sekwencjonowanie genomu komórki MRC-5, a to, co odkryli było przerażające. DNA płodu znalezione w szczepionce jest kompletnym, indywidualnym genomem, co oznacza, że DNA wszystkich chromosomów chłopca obecne jest w szczepionce.

Tego typu sensacje potwierdza też złożone pod przysięgą zeznanie Stanley’a Plotkina, który jest ważną figurą w branży farmaceutycznej i bywa nawet nazywany „ojcem chrzestnym” szczepionek. Stanley Plotkin przyszedł do sądu, by zeznawać na korzyść przymusowego wstrzykiwania dzieciom produktów farmaceutycznych produkowanych przez Merck, GSK, Sanofi i Pfizer, od których od kilkudziesięciu lat regularnie otrzymuje miliony dolarów. Jednak pod presją dowodów dostarczonych przez stronę przeciwną Plotkin potwierdził wszystkie oskarżenia i podejrzenia dotyczące szczepień, które prasa ma zwyczaj nazywać teoriami spiskowymi. Plotkin bardzo szczegółowo opowiadał ile płodów musiało być poddane aborcji, aby pobrać od nich komórki, na których namnażane są wirusy. Aby powstała skuteczna linia komórkowa dla jednego rodzaju szczepionki, musi stracić życie kilkadziesiąt dzieci. To są fakty opisane w literaturze naukowej, które niestety nie są znane powszechnie. Etyka wielu ludzi nie pozwala na korzystanie z czyjejś śmierci w ten sposób. Może, gdyby naprawdę chodziło o ratowanie życia, to niektórzy ludzie byliby skłonni nagiąć zasady, ale przecież skuteczność szczepionek jest bardzo wątpliwa.

Ponadto Stanley Plotkin, był zmuszony przyznać w sądzie, że:
– wiele szczepionek z obecnego kalendarza dla dzieci było testowanych pod kątem bezpieczeństwa tylko przez kilka dni, co jego zdaniem jest niewystarczające;
– opublikowane wyniki badań celowo ukrywają lub nie doceniają danych na temat reakcji niepożądanych, a jednocześnie przeszacowują skuteczność;
– w rejestrach nadzoru zgłaszane jest tylko 1 ze 100 rzeczywistych skutków ubocznych szczepionki;
– efekt szczepienia jest słaby i trwa zaledwie kilka lat, podczas gdy przechorowanie niektórych chorób daje odporność na całe życie;
– szczepionki testuje się na osobach niepełnosprawnych.
źródło: youtube.com, facebook.com, youtube.com, pubmedinfo.org

Dodatkowe informacje:

Zobacz: Zeznania Stanley’a Plotkina pod przysięgą

Szczepionki to nie tylko fragmenty wirusów. Organizm raczej nie rzuciłby się wściekle do produkcji przeciwciał jedynie przez podanie mu fragmentów kodu wirusa, jak to sobie niektórzy wyobrażają. Szczepionki to próba brutalnej tresury układu odpornościowego z wykorzystaniem silnego czynnika negatywnego. Niektórzy zapewne już wcześniej dociekali dlaczego w szczepionkach jako wzmacniacze stosuje się wyjątkowo paskudne chemiczne substancje. Stosowanie silnie toksycznych środków jest niezbędne. Układ odpornościowy, który jest bardzo złożonym, samouczącym się systemem, musi skojarzyć pojawienie się silnej toksyny z pojawieniem się fragmentów kodu wirusa. Tylko wtedy rzuci się na niego z przeciwciałami. Ilość toksyny jest śladowa ale jej pojawienie się w krwiobiegu od razu stawia cały układ odpornościowy na nogi. Pytanie brzmi: czy mamy zamiar pozwolić na to by inni brutalnie tresowali nasz optymalny i wyrafinowany system odpornościowy, będący częścią naszego organizmu?

Wstrzyknięcie toksyn razem z fragmentami kodu wirusa wcale nie gwarantuje, że pojawi się jednoznaczne skojarzenie. Może się zdarzyć, że w dniu szczepienia do krwi przeniknie też jakiś nowy alergen. I co sobie wtedy nasz układ odpornościowy pomyśli? – Że ten alergen to niezła zaraza, produkuje silne toksyny, więc trzeba go zwalczać wszelkimi dostępnymi środkami.

Może być jeszcze gorzej. W dniu szczepienia organizm dziecka może uruchamiać jakąś istotną funkcjonalność np. wyższe funkcje poznawcze lub społeczne. I jakie mamy wtedy skojarzenie? – Uruchomienie funkcji poznawczych spowodowało pojawienie się silnej toksyny. Więc w mniemaniu organizmu, lepiej dać sobie spokój z tymi wyższymi funkcjami (czasowo lub na stałe). Lepiej pozostać z ograniczeniem umysłowym lub autyzmem niż pozwolić sobie na ponowne pojawienie się tej toksyny.

Laureat Nagrody Nobla Charles Richet już ponad sto lat temu pokazał, że wstrzykując białko zwierzęciu lub człowiekowi, doprowadza się do uczulenia systemu odpornościowego na to białko. Kolejny kontakt z nim może powodować alergię lub wstrząs anafilaktyczny. Tymczasem w używanych w Polsce obowiązkowych szczepionkach znajdują się białka m.in. kurzych jaj, mleka i soi. Jest tam też żelatyna, agar, Polysorbate 80 i sorbitol – wszystkie te substancje znajdują się w owocach i warzywach oraz w kokosach, oleju palmowym i słonecznikowym, zbożach, kukurydzy itp. W Stanach Zjednoczonych nie ma żadnych ograniczeń związanych ze stosowaniem alergenów w produkcji szczepionek, w Europie tym bardziej. Jeśli nie ma ograniczeń, to producenci w ogóle nie testują szczepionek pod kątem potencjalnych reakcji alergicznych. Co więcej, alergeny nie są nawet wykazywane na liście składników konkretnych szczepionek.
źródło: stopnop.com.pl

– BIG PHARMA

Robert F. Kennedy Jr. to amerykański aktywista środowiskowy, prawnik, autor książek i przewodniczący Children’s Health Defense – organizacji, której misją jest przeciwdziałanie epidemii chorób dziecięcych spowodowanych narażeniem na toksyny pochodzące ze środowiska i ze szczepień. Jest on synem Roberta F. Kennedy’ego (RFK), byłego prokuratora generalnego USA, zastrzelonego w 1968 roku i bratankiem zastrzelonego w 1963 roku prezydenta Johna F. Kennedy’ego (JFK). Cała rodzina Kennedych znana jest w USA z działań na rzecz dobra publicznego. Za te działania, które często są wbrew interesom potężnych układów, wielu członków tej rodziny zostało zamordowanych lub zginęło w dziwnych okolicznościach. Wielu nazywa to „klątwą Kennedych”.


Rosemary, siostra prezydenta JFK i prokuratora generalnego RFK doznała trwałego kalectwa po zabiegu lobotomii. Ich brat Joseph zginął w katastrofie samolotu podczas misji w czasie II Wojny Światowej. Niedługo potem, już w czasie pokoju ich druga siostra Kathleen również zginęła w katastrofie samolotu. A następnie ich drugi brat Edward cudem przeżył rozbicie się innego samolotu. Jeden z synów RFK – David, zmarł w wyniku przedawkowania narkotyków, a jego drugi syn – Michael, zginął w wypadku na nartach. John, syn JFK zginął wraz z żoną i szwagierką w kolejnej katastrofie lotniczej.

W sierpniu 2019 roku wnuczka RFK – Saoirse, została znaleziona martwa w rodzinnej posiadłości. Jako przyczynę zgonu wskazano przedawkowanie narkotyków. W kwietniu 2020 roku druga wnuczka RFK – Maeve, zaginęła wraz z 8-letnim synem w trakcie pływania kajakiem po zatoce Chesapeake.

Moim zdaniem, morderstwa członków rodziny Kennedy’ch najlepiej świadczą o tym, że są oni z poza układu i że to, co mówią może być wiarygodne.

Robert F. Kennedy Jr. udzielił niedawno wywiadu dla Londonreal.tv, który otwiera oczy na sprzeczność pomiędzy ochroną zdrowia ludzi poprzez szczepienia a żądzą coraz większych zysków Big Pharmy. Wywiad jest niezwykle warty obejrzenia lub przeczytania (artykuł poniżej).

Zobacz: Robert F. Kennedy Jr. – Moja walka przeciwko obowiązkowym szczepieniom i Big Pharmie


Najciekawszym czego dowiadujemy się z tego materiału jest fakt, że koncerny farmaceutyczne nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za skutki uboczne szczepionek. W USA od 1986 roku szczepionki przestały być uznawane za leki i nie muszą one przechodzić badań przed wprowadzeniem na rynek. Koszt wszystkich ewentualnych odszkodowań pokrywa państwo. Przy produkcji szczepionek Big Pharma kieruje się tylko zyskiem i nie ma żadnego powodu, aby dbać o jakość szczepionek. Troska o zdrowie ludzi byłaby w zasadzie nawet nielegalna, bo korporacje są prawnie zobowiązane do skupienia się wyłącznie na zysku. Gdyby znalazł się jeden prezes, który zechciałby przeznaczyć $100 mln na przeprowadzenie prawidłowych badań nad szczepionką, to akcjonariusze mogliby go pozwać o marnotrawstwo pieniędzy i z pewnością wygrali by proces.

W konsekwencji żadna ze szczepionek obowiązkowych dla dzieci w USA nigdy nie została przebadana w normalnym teście z użyciem placebo. Wykonuje się tylko fikcyjne testy na szkodliwość szczepionek, w których grupie kontrolnej podaje się nie placebo, ale inną szczepionkę, która też ma przecież skutki uboczne. Zwolennicy szczepień często uważają się za tych, którzy reprezentują naukowe podejście do kwestii szczepionek. Większość spośród takich osób nigdy jednak nie zapoznała się z żadnym badaniem, ani opracowaniem naukowym, a tylko bez sprawdzania faktów powtarzają opinie tzw. „ekspertów”. Liczą przy tym na to, że gdzieś tam na górze, w rządzie lub w korporacjach, jest ktoś, kto z troski o ich dobro poświęca grube miliony dolarów, prowadząc staranne badania szkodliwości szczepionek. To nie jest podejście naukowe tylko naiwność.

„Już niedługo ludzie staną się niezdolni do samodzielnego myślenia. Będą tylko papugować informacje, które usłyszeli w wieczornym dzienniku informacyjnym.” – Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego (1972)


Wielu ludzi wierzy także, że lekarze lub pielęgniarki mają odpowiednią wiedzę, aby mówić o skuteczności i bezpieczeństwie szczepionek. A ile czasu poświęca się na nauczanie przeciętnych lekarzy i pielęgniarek na temat szczepień? Okazuje się, że bardzo niewiele. „Masz szczęście jeżeli w szkole medycznej chociaż połowa dnia jest poświęcona na wykłady na temat szczepionek” – powiedziała dr Heidi J. Larson, dyrektor Projektu ds. Zaufania do Szczepionek. Z tego wynika, że po przeczytaniu tej strony będziesz miał dużo większą wiedzę na temat szczepionek niż przeciętny lekarz.

Dodatkowe informacje:

Zobacz jak wielkie koncerny farmaceutyczne przekazują ogromne sumy pieniędzy dla magazynów medycznych, instytucji i lekarzy kontrolując w ten sposób, aby informacje niekorzystne dla ich biznesu nie przedostawały się do ludzi.

Zobacz: Oto dlaczego w polsce mamy przymus szczepień

Zobacz: Dr Andrew Wakefield ma rację – autyzm!

Koronnym argumentem zwolenników szczepień jest twierdzenie, że pozwoliły one wygasić epidemie chorób zakaźnych w pierwszej połowie XX wieku. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że ogromną rolę w zmniejszeniu zachorowalności na te choroby odegrała poprawa warunków bytowych – dostęp do czystej wody, poprawa higieny, redukcja niedożywienia, lepszy dostęp do szpitali i lepsza edukacja. Patrząc na historyczne dane, da się zauważyć, że szczepienia wprowadzono już po spadku zachorowalności na choroby wirusowe.

źródło: książka „Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty” dr Ian Sinclair
– SZCZEPIENIA STERYLIZUJĄCE

Kiedy kontrola nad szczepieniami dostaje się w ręce człowieka pragnącego wybawić świat od „przeludnienia”, robi się bardzo niebezpiecznie. Przeczytaj artykuł Roberta F. Kennedy’ego Jr. opisujący skutki szczepień przeprowadzonych przez Billa Gatesa w krajach trzeciego świata.

Zobacz: R.F. Kennedy Jr. charakteryzuje „Plan Billa Gatesa”
Zobacz: Oryginalny post Roberta F. Kennedy’ego Jr.


Przeczytaj też post, który bardzo szczegółowo ukazuje jak wyglądały przerażające szczepienia sterylizujące przeprowadzone przez WHO.

Zobacz: Do wszystkich Polek


A tu jeszcze jeden artykuł na temat szczepionek sterylizacyjnych, którego nie można przeoczyć. Po przeczytaniu go staje się całkowicie jasne dlaczego Bill Gates nie pozwolił szczepić swoich dzieci.

Zobacz: Gates: Oto, jak wygląda depopulacja szczepionkami

– WSZYSTKO NA TEMAT SZCZEPIEŃ


Czas teraz na poważnie zabrać się za temat szczepień. A chyba nikt nie wyjaśni tej kwestii lepiej niż dr n. med. Jerzy Jaśkowski, lekarz z wieloletnim praktycznym doświadczeniem. Jego film to ogromna dawka wiedzy. Zapraszam do oglądania.

Wszystko na temat szczepień – Historia, skuteczność, toksyczność – dr n.med. Jerzy Jaśkowski
– SZCZEPIONKA Z NIESPODZIANKĄ

Jeśli poznałeś opinię Roberta F. Kennedy’ego Jr. to wiesz już, że skuteczność szczepionek przeciwko grypie jest bardzo niewielka. Warto jeszcze dowiedzieć się o skutkach ubocznych jakie niesie ze sobą brutalne naruszanie naszego delikatnego systemu odpornościowego poprzez wprowadzenie tego specyfiku do organizmu. Niektórzy ludzie dali się namówić na szczepionkę przeciwko grypie. Relacji tych osób jest tak wiele i są do siebie tak podobne, że nie można ich zignorować. Po szczepieniu przeciwko grypie nie dość, że zachorowali, to przeszli tę chorobę wyjątkowo ciężko.

Od siebie dodam, że młody facet, koło 30-stki, znajomy, ledwo wyszedł po szczepionce na grypę. Kostucha go prawie miała ale mu się udało, no może służba zdrowia mu pomogła bo inaczej by go już nie było. I to była jego pierwsza i ostatnia szczepionka na grypę mimo, że firma płaciła i była za darmo.”

Dziesięć lat temu w firmie, w której pracuję poddano załogę szczepieniom przeciwko grypie, dobrowolnym. Większość się zaszczepiła, część nie chciała. Nigdy wcześniej nie byłem tak chory. Zakład został dosłownie zdziesiątkowany. Z grupy nie zaszczepionej nie zachorował prawie nikt. Od tego czasu trzymam się od szczepień z daleka. Ale i dyrekcja firmy zaprzestała tego procederu.”

Jerzy Jaśkowski dodaje interesującą anegdotę na ten temat: „W 1974 roku po raz pierwszy na masową skalę, w Poczcie Londyńskiej zastosowano szczepienia przeciwko grypie. Efekt był taki, że nie tylko musiano przerwać te szczepienia, ale musiano powołać wojsko do roznoszenia i segregacji poczty, ponieważ większość listonoszy rozchorowała się. Tak wyglądają masowe epidemie spowodowane przez szczepienia.”

W ostatnich latach zaledwie 3,4% Polaków zaczepiło się przeciwko grypie. Jeszcze 10 lat temu było to dwa razy tyle osób. Wśród polskich lekarzy aż 94% odrzuca szczepionki na grypę, choć mają je za darmo, argumentując często że nie potrzebują jej, ponieważ jest ona mało skuteczna i ryzykowna. Analiza Cochrane Collaboration wykazała, że dowody na skuteczność szczepionek przeciwko grypie są niskiej jakości.

Z niedawnych badań przeprowadzonych przez Departament Obrony USA na grupie weteranów wojskowych w podeszłym wieku wynika, że szczepienie przeciwko grypie zmniejsza co prawda ryzyko infekcji wirusem grypy, ale za to zwiększa ryzyko zarażenia się innymi typami wirusów układu oddechowego, ponieważ nie daje niespecyficznej odporności, jaką daje naturalna infekcja. „Fenomen ten zaprzecza podstawowym założeniom badań nad efektywnością szczepionek, według których szczepienia nie zmieniają ryzyka zarażenia się innymi wirusami.” – podaje badanie. U weteranów zaszczepionych przeciwko grypie ryzyko zarażenia się koronawirusem wzrosło o 36%. Musiałem użyć rosyjskiej wyszukiwarki, aby odnaleźć dla was tę informację, bo wygląda na to, że Google cenzuruje już nawet strony z badaniami naukowymi. I to badaniami przeprowadzonymi przez rząd USA.

Warty odnotowania jest fakt, że badanie to ukazało się w zeszłym roku, jeszcze przed pandemią i przed wielką akcją szczepień przeciwko grypie, jaką przeprowadzono w północnych Włoszech, a zwłaszcza w Bergamo. Wiemy, że pandemia była zaplanowana i wiemy, że skutki szczepień musiały być znane osobom wysoko postawionym w służbie zdrowia. Wygląda więc na to, że mieszkańcy Bergamo zostali zaszczepieni z premedytacją, aby zwiększyć ich narażenie na COVID-19.

Niestrudzony bojownik o prawdę, Maurizio Blondet, w swoim artykule, zatytułowanym „Bergamo i fake news. Ile osób zmarłych zostało wcześniej zaszczepionych przeciwko grypie?”, wydziera na światło dzienne kolejne falsyfikacje i paradoksy dotyczące „pandemii” koronawirusa.

„Przejdźmy teraz do kwestii nieprawdopodobnie wysokiego wskaźnika zachorowań w prowincji Bergamo oraz szczególnie ciężkiego przebiegu choroby na tym obszarze. Obserwujący precedens stawiają sobie pytanie, czy aby poziom tych wskaźników nie ma związku z faktem nachalnej kampanii szczepionkowej, jaką rada miejska miasta (oraz zarząd regionu) – na kilka tygodni przed wybuchem epidemii „dywanowo” (określenie władz) przeprowadziły w stosunku do emerytów właśnie w Bergamo i Brescii.” – pisze rodowity Mediolańczyk, mieszkający obecnie w stolicy Lombardii.

„Co więcej, tak naprawdę zrealizowana zostały nie jedna, ale dwie kampanie szczepionkowe: pierwsza miała na celu wygaszenie ogniska zapalenia opon mózgowych, faktycznie groźnego. Od 24 grudnia 2019 do końca stycznia 2020, szczepieniom przeciwko meningokokom grupy C zostało poddane prawie 34 000 osób, tj. około 70% przewidywanej do zaszczepienia populacji. W gminach prowincji Bergamo, dla której przewidziano realizację „nadzwyczajnego planu uodpornienia”, zaszczepionych zostało 21 331 mieszkańców. Natomiast w prowincji Brescia ilość zaszczepionych wyniosła 12 200 osób. Nieco wcześniej, tj. od początku listopada, w stosunku do osób powyżej 65. roku życia, ale także dzieci i dorosłych zaliczanych do tzw. grup ryzyka, przeprowadzona została jeszcze bardziej zmasowana kampania szczepienia, tym razem antygrypowego. O ile w poprzednim roku, lokalna agencja zdrowotna w Bergamo zakupiła 154 000 i zużyła 141 000 dawek szczepionki przeciwgrypowej – z których około 129 000 wykorzystano dla osób powyżej 65. roku życia (pokrycie szczepienne ponad 56%) – z przeznaczeniem na sezon 2019/2020 zamówiono ich 185 000. Prawie 70% zaszczepionych emerytów z Bergamo cierpiało już wcześniej na poważne choroby serca. Kwestia pod względem naukowym jest wręcz zaskakująca, więc śmierć setek starców lombardzkich z prowincji Bergamo i Brescia powinna stać się przedmiotem badań naukowców włoskich tak, by dowiedzieć się ile osób zmarłych zostało wcześniej zaszczepionych przeciwko grypie. Oczywiście, nikt tego rodzaju analiz nie przeprowadzi, by nie dać broni do rąk diabolicznych osobników sprzeciwiających się aplikowaniu swym dzieciom tuzinów szczepionek (prowokujących jak nie nagłą śmierć zaszczepionych niemowląt to autyzm) – do czego są oni zmuszani przez nikczemne programy rządowe, podyktowane przez lobby farmaceutyczne.”
źródło: ram.neon24.pl


Podobne akcje szczepień przeprowadzono też w innych krajach. W Anglii w tym sezonie zaszczepiono na grypę 25 mln ludzi, czyli blisko połowę tamtejszej populacji. Szczególny nacisk był jak zwykle na starszych którzy to są „najbardziej narażeni”. Jak widać szczepionka działa, bo umieralność w UK jest rekordowa.

Świat byłby o wiele lepszym miejscem, gdyby politycy choć w części opierali się na badaniach naukowych tak, jak Justyna Socha ze Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. To chyba jej najciekawszy wywiad. Warto go obejrzeć, aby dowiedzieć się ciekawych rzeczy o szczepionkach, nie tylko na koronawirusa.

Czy czeka nas czas powszechnych szczepień? Co się kryje za koronawirusem? Justyna Socha wRealu24!


Wiele osób na całym świecie czeka na magiczną szczepionkę, która zwalczy koronawirusa. Firma, która pierwsza wynajdzie szczepionkę, zarobi na niej ogromne pieniądze. Wycena spółki Johnson & Johnson wzrosła o 26 mld dolarów tylko po tym, jak firma oznajmiła, że rozpoczyna testy szczepionki. Warto wiedzieć, że gdy mamy stan pandemii to szczepionki robi się w innym trybie niż normalnie, a dokładniej mówiąc nie muszą one przechodzić normalnej procedury testowania. Robi się je jak najszybciej, oczywiście pod pozorem ratowania ludzi przed zabójczym koronawirusem. Taka szczepionka może mieć wiele skutków ubocznych, co może wyjść na jaw dopiero po podaniu jej ludziom.

W taki sposób, na przełomie 2009 i 2010 roku, gdy media straszyły nas świńską grypą, stworzono szczepionkę, która miała jej zapobiegać. Nazywała się ona „Pandemrix”. Szczepionki te były sprzedawane masowo, choć prawie nie zostały przetestowane. W różnych źródłach można przeczytać, że ta szczepionka miała ponad 100 skutków ubocznych. Po ich podaniu ludzie umierali, przestawali chodzić lub zapadali na narkolepsję, chorobę powodującą nadmierną senność. Szczepionka wywołuje w komórkach nerwowych mózgu agresywną reakcję układu odpornościowego, który je wyniszcza. Ofiarami narkolepsji były przede wszystkim dzieci oraz młodzież. Występujące działania niepożądane były rejestrowane tylko w niepełny sposób. Według byłej minister zdrowia Finlandii szczepionka na świńską grypę miała zawierać środki obniżające płodność.

Szczepionkę Pandemrix zastosowano u ponad 30 mln osób w 47 krajach. W Szwecji zaszczepiło się 60% mieszkańców. Początkowo planowano podanie wszystkim dwóch dawek szczepionki w odstępie kilku tygodni, ale ostatecznie poprzestano na jednej dawce. Do szwedzkiego rządu wpłynęło oficjalne polskie pismo. Minister zdrowia Ewa Kopacz zwróciła się z prośbą o umożliwienie odkupienia szczepionek przeciwko świńskiej grypie, ale zrealizowanie tej transakcji nie powiodło się. 

Wielka plaga w postaci pandemii świńskiej grypy okazała się jedną z najłagodniejszych w historii gryp sezonowych. Setki milionów dawek szczepionek pozostały niewykorzystane. Kraje rozwinięte postanowiły pozbyć się tego wstydliwego balastu, przekazując go WHO, która oddała go za darmo wybranym biednym krajom. Francja oddała 91 z 94 milionów dawek, jakie zakupił rząd Sarkozy’ego od gigantów farmaceutycznych, a Wielka Brytania 55 z 60 milionów dawek. Podobnie postąpiły Niemcy i Norwegia. Dr Thomas Jefferson, epidemiolog z Centrum Badawczego Cochrane w Rzymie, zauważył: „Po co oni w ogóle dają te szczepionki państwom rozwijającym się? Pandemia została odwołana w wielu częściach świata. Największym zagrożeniem dla zdrowia w biednych krajach są obecnie choroby serca i układu krążenia, podczas gdy wirusy znajdują się na końcu tej listy. Jaki jest medyczny powód przekazania tych 180 milionów dawek?”

W testach szczepionki na koronawirusa jako królików doświadczalnych używa się afrykańskich dzieci. W wyniku szczepień przeprowadzonych przez francuskich lekarzy w jednej z wiosek w Gwinei, dwoje dzieci zmarło w ciągu godziny po podaniu szczepionki a wiele innych z ciężkimi powikłaniami trafiło do szpitala.

Results of vaccine trials in Dubreka – Guinea (MUST WATCH)


Badanie kliniczne dotyczące potencjalnej szczepionki przeciw COVID-19 zarządzanej przez firmę farmaceutyczną Moderna przyniosło skutki niepożądane u ponad połowy uczestników badania. „Zgłoszone zdarzenia niepożądane, które wystąpiły u ponad połowy uczestników, obejmowały zmęczenie, dreszcze, ból głowy, bóle mięśni i ból w miejscu wstrzyknięcia”, czytamy w raporcie. Zgłaszano także gorączkę, ból stawów i nudności.

Szczepionki przeciwko COVID-19 testowane są też na Ukrainie. Tamtejsze media ogłosiły, że w regionie Charkowa 15 ochotników zostało poddanych działaniu szczepionki i leków wyprodukowanych przez amerykańskich wirusologów. Ośmiu z nich zostało wkrótce przeniesionych na oddziały intensywnej terapii a trzech poddano wentylacji. Oddział IC nie mógł ich odpowiednio leczyć, ponieważ składniki szczepionki nie były im znane. W rezultacie zmarło pięciu pacjentów, w tym czterech żołnierzy ukraińskiej armii.

Mimo, że wirus grypy znany jest od dawna to szczepionki, które udało się przeciwko niemu stworzyć ciągle mają bardzo niską skuteczność. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest nieustanna mutacja wirusa grypy. Koronawirus mutuje jeszcze szybciej. Już w kwietniu media informowały, że ma on ponad 2000 mutacji, więc do momentu pojawienia się szczepionki może być ich jeszcze o wiele więcej. Naukowcy zgodnie wypowiadają się, że z tego powodu niemożliwe jest stworzenie szczepionki na koronawirusa. Wiemy już, że pomimo podejmowania w przeszłości prób stworzenia szczepionki na inne rodzaje koronawirusów, nigdy nie udało się tego dokonać. Natomiast właściciele koncernów farmaceutycznych, na czele z Billem Gatesem do znudzenia powtarzają nam, że plandemia może się zakończyć tylko wtedy, gdy wszyscy ludzie zostaną zaszczepieni. Sam Bill Gates przyznaje jednak, że szczepionka na koronawirusa „może nie być idealna” i pewnie dlatego przygotowuje aż 14 mld dawek szczepionki. Po dwie dla każdego mieszkańca Ziemi. Według jego własnych przewidywań 700.000 osób umrze w wyniku podania tej szczepionki. Jego szacunki, choć na pewno są zaniżone, to i tak znacznie przewyższają liczbę dotychczasowych ofiar COVID-19. Z kolei rozwiązaniem na szybkie mutacje wirusa ma być wprowadzenie szczepień regularnych, raz do roku. Oczywiście przymusowych, czego też nie da się w żaden sposób uzasadnić zakładając dobrą wolę władz. Przecież gdyby szczepionki rzeczywiście były tak skuteczne, jak je reklamują to wystarczyłoby, aby zaszczepili się tylko ci, którzy boją się zachorowania. Do kompletu ze szczepionką, Bill Gates daje nam propozycję nie do odrzucenia w postaci cyfrowej tożsamości – „ID2020”, którego sama nazwa budzi podejrzenia, jeśli tylko uświadomimy sobie, że ID2020 został opracowany i nazwany już w 2016 roku. Jakim cudem Bill Gates już 4 lata wcześniej wiedział, że to właśnie w roku 2020 nadarzy się doskonała okazja do wdrożenia powszechnych szczepień?

Cała sprawa ze szczepionką na koronawirusa jest bardzo podejrzana. Nie ma już żadnych wątpliwości, że pandemia została zaplanowana na długo wcześniej. Wiemy też doskonale, że koronawirus SARS-CoV-2 jest nie bardziej groźny niż przeziębienie. Mimo to, rządy i media ciągle podsycają strach, a jako najważniejszy cel tego całego przedsięwzięcia coraz wyraźniej rysuje się wprowadzenie powszechnych i regularnych szczepień. W dodatku chodzi tutaj o szczepionki, które zdaniem naukowców nie mają prawa być skuteczne w zwalczaniu choroby.

Ze zdrowotnego punktu widzenia nic z tego nie ma oczywiście żadnego sensu. Trudno mi również uwierzyć, że tak wielkie przedsięwzięcie, wymagające zamknięcia gospodarki na całym świecie, zostało podjęte tylko dla samego zysku ze sprzedaży szczepionek. Wyjaśnienie tej zagadki mogą stanowić chyba tylko teorie mniej lub bardziej spiskowe. Próba uratowania Ziemi przed „przeludnieniem”, z wykorzystaniem szczepionki sterylizującej opartej na ludzkiej gonadotropinie łożyskowej to metoda, która została już przetestowana w Kenii, Meksyku, Nikaragui, Nigerii, Tanzanii, na Filipinach i wśród społeczności etiopskich Żydów w Izraelu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby teraz rozszerzyć program sterylizacji na resztę świata. Tą teorię uważam za najbardziej zachowawczą. O tych najstraszniejszych napiszę na kolejnych stronach, a teraz chciałbym pokazać wam pewien bardzo interesujący film.

Skoro szczepionki potrafią wpływać na płodność to czemu nie mogłyby wpływać na inne funkcje, na przykład na umysł. Okazuje się, że szczepionka, której celem jest zmienić zachowanie ludzi została już dawno opracowana. Film pochodzący z pentagonu przedstawia szczepionkę zaprojektowaną w celu wyłączenia genów odpowiadających za religijność. Szczepionki te zostały stworzone z myślą o poskromieniu fundamentalistów islamskich w Iraku i Afganistanie. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby mogły być użyte przeciwko Katolikom lub jakiejkolwiek innej religii.

Zobacz: Film Pentagonu o planach modyfikacji ludzkich uczuć i zachowań przy pomocy szczepionki


Myślę, że informacje, które docierają do nas z tego typu przecieków to tylko wierzchołek góry lodowej tego, co oni są w stanie zrobić. Skoro już w 2005 roku istniała technologia modyfikująca geny, to obecnie prace na pewno są o wiele bardziej zaawansowane.


Reżimowa telewizja głównego ścieku donosi, że to Polska będzie pierwszym państwem, które otrzyma szczepionkę amerykańskiej produkcji na koronawirusa. Do takich ustaleń miało dojść w czerwcu między Andrzejem Dudą a Donaldem Trumpem w trakcie wizyty polskiego prezydenta w Białym Domu. Donald Trump pytany podczas konferencji prasowej, czy Polska uzyska szybki dostęp do szczepionki na SARS-CoV-2, odpowiedział twierdząco: „Myślę, że czeka nas bardzo piękna niespodzianka i to szybciej niż moglibyście się państwo spodziewać”. Prezydent USA uważa, że preparat uda się uzyskać bardzo szybko, ale bardziej precyzyjne terminy nie są na razie znane – podaje TVP Info.

Z kolei Andrzej Duda powiedział: „W oczywisty sposób zakładam, że biorąc udział w pracach badawczych i tym samym będąc współtwórcami tych leków i szczepionek, Polacy będą mogli liczyć na to, że będą one dostępne dla Polaków jak najwcześniej”. Prezydent Polski oznajmił, że jak najszybsze udostępnienie szczepionki dla Polaków i innych społeczeństw jest celem, do którego będzie dążył. Z wypowiedzi Dudy nie wynika jednoznacznie, że to Polska miałaby być pierwszym beneficjentem amerykańskiej szczepionki na koronawirusa, ale redakcja TVP twierdzi, że ustaliła te fakty w oparciu o nieoficjalne źródła.
źródło: globalna.info

Nie będę zaskoczony jeśli rzeczywiście to nam przypadnie „zaszczyt” bycia królikami doświadczalnymi. Podczas tej plandemii Polacy pokazali się jako bardzo potulny naród. W porównaniu do innych państw protesty przeciwko plandemii w Polsce były bardzo niewielkie. Polacy z wielką pokorą zaakceptowali restrykcje i byli bardziej niż inne narody zdyscyplinowani w przestrzeganiu kwarantanny. I choć obawy przed otrzymaniem mandatu miały w tym swój udział, to nie da się ukryć, że Polacy w przeważającej większości bezgranicznie zaufali politykom. Potwierdzeniem tego faktu są też wyniki wyborów prezydenckich, w których wszystkie wydarzenia pierwszego półrocza 2020 roku, nie były w stanie zachwiać poparciem dla politycznego monopolu POPIS. Polacy na pewno grzecznie ustawią się w kolejce po szczepionkę i nie będą zadawać zbędnych pytań o jej skład.

Nie wiem, co znajdzie się w tej szczepionce, ale wiem, że jeśli coś jest dobre to nie musi być przymusowe. A jeśli coś jest przymusowe, to nie może być dobre. Uchwalając specustawę antycovidową, która wprowadza przymus szczepień, politycy złamali Kodeks Norymberski sformułowany w 1947 roku przez trybunał w Norymberdze, aby powstrzymać przemysł farmaceutyczny przed popełnianiem ohydnych „medycznych” nadużyć, jakie miały miejsce podczas Holocaustu. Prawo zakłada, że szczepienia będą mogli wykonywać nie tylko lekarze, ale też policjanci i inne wyznaczone do tego celu osoby. Musimy się przed tym bronić. Myślę, że obecnie najważniejszym naszym zadaniem jest się wzajemnie informować. Jestem pewien, że wiedza zawarta na tej stronie może komuś uratować zdrowie lub życie, więc nie wolno tej wiedzy trzymać tylko dla siebie. Dlatego ze względu na planowane szczepienia przeciw koronawirusowi i z uwagi na szkodliwość szczepień ogólnie, proszę cię przekazanie linka do tej strony innym lub poruszenie tematu szczepień w rozmowie z rodziną i znajomymi.


W powyższym tekście wyjaśniłem najważniejsze obawy dotyczące szczepionek i myślę, że rozumiesz już jakie ryzyko się z nimi wiąże. Jeśli nie masz wiele czasu na czytanie, to możesz teraz przejść do następnej strony. A Jeśli chcesz dokładniej poznać temat szczepień lub jeśli jesteś odpowiedzialny za zdrowie dziecka, które podlega szczepieniom, to koniecznie przeczytaj dalszą część. Poniżej prezentuję interesujące przecieki na temat szczepień, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego, a jednak udało się je przechwycić. Zamieszczam też wnioski z wielu badań naukowych, które na pewno warto znać.


Przejdź do następnej strony:
COVID-1984

– PRZECIEKI I BADANIA

Nagranie z narady WHO trafiło do mediów

2 grudnia 2019 roku WHO zorganizowało szczyt poświęcony bezpieczeństwu szczepionek. Materiał, który wyciekł do prasy pokazał dobitnie, że:
– Szczepionki generalnie nie są badane, a nawet jeśli się je bada to wyniki są nieistotne statystycznie ze względu na małe grupy badanych.
– Dodawane do szczepień adjuwanty takie, jak rtęć, aluminium, formaldehyd, glin, fosforan glinu, cholesterol, Polisorbat 80, kwasy tłuszczowe, obce gatunkowo białka, a nawet oleje, i ich interakcje również nie są badane mimo, że naukowcy wiedzą o problemach jakie wywołują.
– Rządowe instytucje takie jak amerykańska agencja FDA, dopuszczająca leki do sprzedaży wie, że badania szczepionek są nieistotne i dodatkowo nikt nie bada ich wpływu w długim okresie czasu. Jak podkreślił w nagraniu Dr. David Kaslow na badania szczepionek „potrzeba wielu lat”, a takich kosztów nikt nie chce ponosić.
– Mimo wiedzy o toksyczności szczepień i buncie wśród pacjentów oraz lekarzy, rządy nie chcą nic zmieniać, a jedynie modyfikować programy edukacyjne przyszłych lekarzy i instytucjonalnie tłumaczyć, że wszystko jest w najlepszym porządku.
– Naukowcy zamiast produkować bezpieczne szczepionki chcą tworzyć duże bazy danych, aby po fakcie badać statystyki złych odczynów poszczepiennych.
źródło: prisonplanet.pl

Naukowcy WHO przyznają, że szczepionki nie są badane i okaleczają ludzi.


Poufny dokument ukazuje szkodliwość szczepionki Infanrix Hexa

Belgijska grupa obserwacyjna Initiative Citoyenne, odkryła poufny dokument pochodzący od firmy GlaxoSmithKline i przeznaczony do wglądu tylko dla urzędników ochrony zdrowia. Dokument liczy 1271 strony, a jego temat brzmi: „Monitorowanie bezpieczeństwa dziecięcej szczepionki Infanrix Hexa (6 w 1)”. Dokument ten ukazuje szczegóły szkodliwych skutków szczepionki, jakie zostały zgłoszone producentowi przez różne państwa europejskie w okresie od 23 października 2009 do 22 października 2011. Po zapoznaniu się z dokumentem staje się jasne, dlaczego był on przeznaczony tylko dla władz. Dokument wylicza aż 825 różnych rodzajów komplikacji i niepożądanych skutków ubocznych szczepionki, które mogą dotykać każdego układu i organu ciała m.in. krwi, układu krwionośnego, nerwowego, układu odpornościowego, płuc, skóry, narządów zmysłu (np. wzrok, słuch), układu mięśniowo-szkieletowego, stawów, układu moczowego, układu pokarmowego i hormonalnego.

W czasie tego dwuletniego okresu GlaxoSmithKline otrzymała 1742 zgłoszenia niepożądanych skutków ubocznych, z czego 503 to ciężkie skutki nieobecne na liście, a 56 to ciężkie skutki z listy. Wśród zarejestrowanych zgłoszeń znalazło się 36 zgonów dzieci. Większość z tych zgonów nastąpiła w ciągu trzech dni po podaniu szczepionki Infanrix Hexa.

Warto w tym miejscu zauważyć, że amerykańska agencja rządowa CDC przyznaje, że dane z bazy VAERS są niedoszacowane i reprezentują jej zdaniem jedynie 10% faktycznej liczby powikłań. Według informacji opublikowanych przez Revue française du Practicien, znany francuski magazyn dla medyków, tylko od 1% do 10% poważnych skutków ubocznych szczepionek jest zgłaszanych. Rzeczywista skala problemu jest zatem rażąco niedoszacowana.

Jak doniosła prasa, dwa dni po szczepieniu szczepionką Infanrix Hexa firmy GlaxoSmithKline, zmarła w Kutnie 6-ciomiesięczna Basia. Służby medyczne nie biorą pod uwagę wystąpienia niepożądanego odczynu poszczepiennego jako przyczyny śmierci. Spolegliwi dziennikarze zrzucają zaś całą winę na karetkę pogotowia, która nie mogła dojechać do dziecka. Jeszcze bardziej rozmydlić sprawę usiłują tzw. eksperci. Na przykład prof. A. Radziszewski, jeden z czołowych celebrytów wakcynologii powiedział dla rynekzdrowia.pl, że: ”Nie ma mowy, by szczepionka skojarzona mogła być przyczyną śmierci. Zanim zostaną dopuszczone do użytku, wszystkie szczepionki przechodzą szczegółowe badania skuteczności i bezpieczeństwa”.
źródło: sanevax.orgprisonplanet.pl

Dodatkowe informacje:

Historia 6-miesięcznej Basi z Kutna

Zobacz: Dziecko zmarło w Kutnie, wcześniej było szczepione


Naukowiec z Merck przyznaje, że szczepionki sieją raka

Naukowiec z firmy Merck, dr Maurice Hilleman, jeden z najwybitniejszych naukowców w historii branży zajmującej się opracowywaniem szczepionek, odpowiedzialny za stworzenie 40 szczepionek m.in na świnkę, ospę wietrzną i wirusowe zapalenie wątroby A i B, został nagrany podczas rozmowy, w której otwarcie przyznaje, że szczepionki były zanieczyszczone wirusami SV40 wywołującymi białaczkę i raka oraz wirusami wywołującymi AIDS.

To nie jest jakaś teoria spiskowa, ale słowa głównego naukowca firmy Merck, który nie zdawał sobie sprawy z tego, że to nagranie kiedykolwiek będzie udostępnione w internecie (ten nawet nie istniał kiedy go nagrywano). Prawdopodobnie myślał, że pozostanie to tajemnicą na zawsze. W odpowiedzi na te informacje pozostali naukowcy zarejestrowani na nagraniu wybuchają śmiechem, uznając cierpienie ludzi za coś zabawnego. Żartują, że rosyjscy atleci pojawią się na olimpiadzie cali pokryci nowotworami, ponieważ tą skażoną szczepionką zaszczepiono głównie Rosjan.

Na pytanie kolegi, dlaczego te informacje nie trafiły do prasy, Maurice Hilleman odpowiedział: „Oczywiście to się nie wyda, to sprawa naukowa w ramach wspólnoty naukowej”. Innymi słowy, w środowisku naukowców opracowujących szczepionki, ręka rękę myje. Trzymają swoje brudne sekrety we własnym kręgu milczenia i nie ujawniają prawdy o skażeniu swoich szczepionek.

Zainteresowanie wirusem SV40 pojawiło się w momencie, gdy dowiedziono, że jest on odporny na działanie formaliny, która była używana dawniej do produkcji szczepionek przeciwko polio, na bazie komórek nerki rezusa. Mimo że jest to wirus małpi, znajdowano go w niektórych liniach komórek nowotworowych. Intensywne badania w latach 60. i 70. wykluczyły tę możliwość, lecz dziś znowu ukazują się doniesienia o możliwości wywołania białaczek przez tego wirusa.

Journal of American Medical Association opublikował artykuł wykazujący, że już w roku 1961 wiedziano, że małpi wirus SV-40, stanowił skażenie obydwu szczepionek przeciwko polio, które podano ponad 100 milionom ludzi na całym świecie, głównie w Rosji. Do dziś podajemy ludziom małpie wirusy. Artykuł w JAMA omawia specyficzne typy raka, mówi jednak, że tylko owe „unikalne” raki mają związek z SV-40. Jeden z wcześniejszych artykułów mówi, że 25 procent mieszkańców Włoch jest nosicielami tego małpiego wirusa. W Stanach Zjednoczonych ten procent jest wyższy. Doktor bakteriologii Bernice Eddy wraz z badaczką raka Sarah Stewart w 1954 roku odkryła szczególnego wirusa. Odkryła go w skażonych szczepionkach przeciwko polio i wykonała zdjęcia kilkunastu małp, które przewróciły się i zmarły lub zostały sparaliżowane po podaniu szczepionki. Jej przełożony z Narodowych Instytutów Zdrowia skonfiskował te zdjęcia, po czym zdegradował ją i odebrał fundusze. Po 10 latach dochodzenia sprawiedliwości w roku 1972 stanęła przed członkami Kongresu Stanów Zjednoczonych i powiedziała: „Jeśli nadal będziecie pozwalać na obecność na rynku tych skażonych szczepionek, to gwarantuję wam, że w ciągu 20 następnych lat będziecie mieli taką epidemię raka, jakiej świat dotąd nie widział”.

„Główną, jeśli nie jedyną, przyczyną potwornego wzrostu występowania raka były szczepienia” – dr Robert Bell, były wiceprezes Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Rakiem w British Cancer Hospital.

Stąd właśnie wzięła się eksplodująca od lat 60-tych liczba zachorowań na raka, chorobę wcześniej tak rzadką, że lekarze czytali o niej w książkach ale rzadko kiedy widzieli na własne oczy. Dziś szacuje się, że w świecie zachodnim co czwarta osoba zachoruje na raka. Podobnie jest z AIDS, gdzie już w 1987 roku była stworzona procedura do masowej produkcji tego wirusa – US patent numer 4647773Istnieje również patent numer 4824432, złożony w 1989 roku, który jest patentem na leczenie tej choroby. W polityce USA obie choroby są bardzo ważnym elementem kontroli populacji.
źródło: prisonplanet.plkontestator.eu


Sekwencjonowanie DNA komórki MRC-5 wykazało modyfikacje genów nowotworowych

Laboratorium we Włoszech przeprowadziło pełne sekwencjonowanie genomu komórki MRC-5, która została celowo wprowadzona do wielu szczepionek. Z analizy DNA przeprowadzonej przez zespół Corvelva jasno wynika, że ​​przemysł szczepionkowy zaszczepia dzieci specjalnie spreparowanym rakiem. Jak wyjaśnia CHD, szczepionki są celowo tworzone z genami, które zostały specjalnie zmodyfikowane w celu promowania nowotworów: „W podawanych od dekad szczepionkach mamy coraz więcej zmodyfikowanego genetycznie DNA, a dopuszczono niekontrolowane ich ilości. DNA zawarte w tych szczepionkach potencjalnie wywołuje raka, a wytyczne, do których odwołują się organy nadzorcze, są niewłaściwe. Co więcej, publicznie potępiamy poważne pominięcie tej kwestii w podejmowaniu środków ostrożności.”

Ten powiązany z rakiem kod genetyczny jest nie tylko obecny we wszystkich szczepionek podawanych dzieciom, ale dawka zainfekowanego rakiem DNA jest niebezpiecznie wysoka. Jak wyjaśnia CHD: „Zanieczyszczone płodowe DNA obecne w różnych ilościach we wszystkich analizowanych próbkach jest do 300 razy wyższe niż limit narzucony przez EMA dla rakotwórczego DNA.”

Sekwencjonowanie genomu wykazało, że zmodyfikowano setki genów nowotworów. Jak wyjaśnili autorzy badania: „Dla wszystkich 560 zweryfikowanych genów zidentyfikowano istotne modyfikacje genów, o których wiadomo, że są powiązane z różnymi postaciami nowotworów; ponadto istnieją warianty, których konsekwencje nie są znane, ale które jednak wpływają na geny zaangażowane w indukcję ludzkiego raka.”

Analiza wykazała, że ludzkie płodowe komórki MRC-5 są celowo zmodyfikowane, aby uczynić je bardziej rakotwórczymi. Zapewniłoby to oczywiście długoterminowe przychody z leków przeciwnowotworowych, które są również wytwarzane i sprzedawane przez tych samych gigantów farmaceutycznych, którzy produkują i sprzedają szczepionki. W końcu leczenia raka jest bardzo lukratywnym modelem biznesowym, a jeśli możesz zaszczepić pojawiającego się po długim czasie raka, to możesz być pewny, że wiele z tych dzieci ostatecznie stanie się intratnymi klientami wielkich firm medycznych.
źródło: prisonplanet.plnewswars.com


Szczepionki skażone są mykoplazmą i substancją sterylizującą

Być może najwyższym naukowym autorytetem mówiącym, że szczepionki są zanieczyszczone jest Garth Nicolson. Jest on biologiem komórkowym i redaktorem Journal of Clinical and Experimental Metastasis oraz Journal of Cellular Biochemistry. Jest on jednym z najczęściej cytowanych naukowców na świecie, opublikował ponad 600 medycznych i naukowych recenzowanych referatów, edytował ponad 14 książek i służył w 28 redakcjach czasopism medycznych i naukowych. On nie tylko mówi, że szczepionki są zanieczyszczone mykoplazmą (bakterią wolno żyjącą, całkowicie pozbawioną ściany komórkowej), ale ostrzega przed tym faktem Amerykanów. Nicolson idzie o krok dalej i mówi, że wszyscy mamy przez nie uszczerbek na zdrowiu i zapadamy przez nie na chroniczne choroby zwyrodnieniowe. Te uszczerbki na zdrowiu przekładają się na pacjentów leczących się przez całe życie (i tym samym generujących przez ich całe życie zysk) dla przemysłu farmaceutycznego dokonującego szczepień i mówi, że nie wydaje się to być przypadkowe.

Wszystkie szczepionki rekomendowane dla dzieci i wiele innych szczepionek, a także szczepionki przeciw sezonowej grypie rekomendowane dla pracowników służby zdrowia, są zanieczyszczone Polysorbatem 80, głównym składnikiem przemysłu farmaceutycznego niszczącym płodność. Przemysł farmaceutyczny ma za sobą długą historię poszukiwań szczepionki, która niejawnie będzie w stanie sterylizować całe populacje. Tak więc, oprócz tego, że szczepionki są zanieczyszczone rakiem i innymi wirusami, a także mykoplazmą, szczepionki są skażone substancją chemiczną, której patent wskazuje w sposób oczywisty, że jest substancją sterylizującą.
źródło: prisonplanet.pl


Szczepionki przyczyną epidemii odry

Ze względu na sytuację polityczną w ostatnich latach na Ukrainie brakowało szczepionek przeciwko odrze. Wcześniej dzieciom podawano tam indyjską szczepionkę MMR (odra, świnka, różyczka) dostarczoną przez UNICEF, po której 92 osoby, w tym 87 dzieci ok. 10 lat temu trafiły do szpitala oraz zmarł 17-letni chłopak. Tradycyjnie władze medyczne zaprzeczyły związkowi z podaną szczepionką, ale wstrzymano szczepienia. Wskaźniki wyszczepialności dzieci spadły w 2016 r.  osiągając poziom 31% i były najniższe w Europie. A mimo to prawie nie było tam przypadków zachorowań na odrę. Sytuacja zmieniła się dopiero w 2017 r. gdy rząd wreszcie zakupił szczepionki i od maja w krótkim czasie otrzymało ją 90% dzieci. Od tego czasu nastąpiła eksplozja przypadków odry i w 2018 roku odnotowano 54 tysiące zachorowań, co stanowi połowę zachorowań z całej Europy!

Czerwony = liczba zachorowań; Niebieski = wyszczepialność 1. i 2. dawką szczepionki;


Wraz ze wzrastającą od lipca 2017 r. liczbą przypadków odry jednocześnie zaczęła maleć liczba przypadków potwierdzonych badaniami laboratoryjnymi. Miał je tylko około 1 na 10 przypadków. Kryteria kliniczne są o wiele mniej dokładne w diagnozowaniu odry niż kryteria laboratoryjne. Czy zatem jest możliwe, że na Ukrainie statystyki wykazują głównie błędnie zdiagnozowane przypadki kliniczne odry, które wystąpiły po otrzymaniu szczepionki MMR?

Holenderski Dziennik Medyczny z 2017 roku informuje: „W ciągu 14 dni po szczepieniu MMR u pacjenta może rozwinąć się choroba porównywalna do zakażenia wirusem odry typu dzikiego. Częstość występowania zakażenia dziką odmianą odry jest mała, więc w takim przypadku jest bardziej prawdopodobne, że jest to odpowiedź na szczepienie.”

Minister Zdrowia Ukrainy dr Ulana Suprun komentując sprawę zwiększonej liczby zachorowań na odrę powiedziała: „Aby zapewnić niezawodną ochronę przed chorobami zakaźnymi, poziomy szczepień powinny być wyższe niż 95%”. – Mimo, że stan zaszczepienia dzieci wynosił już wtedy 93%. A 2006 roku wyszczepialność wynosiła 98% i odnotowano wtedy 42272 przypadki odry!

WHO podaje: „W 2018 r., 82 596 osób w 47 z 53 krajów zachorowało na odrę. Całkowita liczba osób zarażonych wirusem w 2018 r. była najwyższa w tej dekadzie: trzy razy więcej niż w roku 2017 i 15 razy więcej od rekordowo niskiej liczby osób dotkniętych chorobą w roku 2016. Wzrost liczby przypadków odry w 2018 r. nastąpił po roku, w którym region europejski osiągnął najwyższy szacowany zasięg drugiej dawki szczepionki przeciwko odrze (90% w 2017 r.).”Jakie rozwiązanie forsują politycy medyczni? Jeszcze więcej szczepień!

Obraz na 2018 rok jasno pokazuje, że obecne tempo postępu w podniesieniu współczynników szczepień będzie niewystarczające, by powstrzymać krążenie odry” – mówi dr Zsuzsanna Jakab z WHO.

„Podstawową przyczyną epidemii odry jest niewystarczające szczepienie” – mówi Katrina Kretsinger, główny ekspert odry w centrali WHO.
źródło: stopnop.com.pl

Dodatkowe informacje:

Wyrok niemieckiego sądu oznajmia, że nie ma żadnych dowodów na istnienie wirusa odry

Zobacz: Musisz to wiedzieć (187) Wirus odry nie istnieje?! Mamy wyrok sądu niemieckiego w tej sprawie

Interesujący wykład Dr Jerzego Jaśkowskiego o odrze i innych chorobach zakaźnych

Zobacz: Świat jest inny odc. 34 – Polska – między odrą a różyczką


Kalendarium epidemii poszczepiennych

Epidemia odry na Ukrainie to nie jedyna epidemia wywołana szczepieniami. Takich przykładów można podać więcej.

  • W latach 1871-1872 w Anglii zaszczepiono przeciwko ospie 98% ludzi w wieku od 2 do 50 lat. Wkrótce doświadczono tam najgorszej w historii epidemii ospy, która spowodowała śmierć 45 000 osób. Podobnie było w Niemczech. W tym samym czasie zaszczepiono przeciwko ospie 96% populacji, po czym epidemia ospy zabrała ponad 125 000 ofiar. (The Hadwen Documents)

  • W Niemczech w 1940 r. wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciwko błonicy, po czym do 1945 roku liczba zachorowań na błonicę wzrosła z 40 000 do 250 000. (Don’t Get Stuck, Hannah Allen)

  • W 1967 r. WHO nazwała Ghanę strefą wolną od ospy po tym jak 96% tamtejszej populacji zostało zaszczepione. W 1972 r. Ghana doświadczyła jednej z najgorszych epidemii z najwyższym współczynnikiem śmiertelności. (Dr H. Albonico, MMR Vaccine Campaign in Switzerland, March 1990)

  • W Indiach w latach 70. zaszczepiono przeciwko gruźlicy 260 000 ludzi. Okazało się potem, że to właśnie osoby zaszczepione częściej zapadały na gruźlicę niż nie zaszczepione. (The Lancet 12/1/80 s. 73)

  • W Anglii między rokiem 1970 a 1990 zachorowało na koklusz ponad 200 000 dzieci, które wcześniej były prawidłowo zaszczepione. (Community Disease Surveillance Centre, UK)

  • W roku 1977 dr Jonas Salk, który był wynalazcą pierwszej szczepionki przeciwko polio, razem z innymi naukowcami oświadczyli, że masowe szczepienia przeciwko polio były przyczyną większości zachorowań na tę chorobę w USA po 1961 r. (Science 4/4/77 „Abstracts”)

  • W 1978 r. służby zdrowia 30 stanów w USA ujawniły, że ponad połowa dzieci, które zachorowały na odrę, była poprawnie zaszczepiona. (The People’s Doctor, Dr R Mendelsohn)

  • W 1979 r. Szwecja odrzuciła szczepienia przeciwko kokluszowi jako nieskuteczne. Wśród ponad 5140 przypadków zachorowań na krztusiec w roku 1978, aż 84% wystąpiło u dzieci trzykrotnie zaszczepionych. (BMJ 283:696-697, 1981)

  • W USA koszt jednej szczepionki DPT wzrósł z $0,11 w 1982 r. do $11,40 w 1987 r. Producenci szczepionek musiały dołożyć 8$ do każdej szczepionki, żeby pokryć koszty odszkodowań, jakie musieli płacić rodzicom dzieci, które doznały uszkodzeń mózgu lub zmarły po tych szczepieniach. (The Vine, Issue 7, Styczen 1994, Nambour, Qld)

  • W Omanie pomiędzy rokiem 1988 a 1989 wybuchła epidemia polio wśród tysięcy poprawnie zaszczepionych dzieci. Regiony, gdzie najliczniej szczepiono, miały największy współczynnik zachorowań i odwrotnie – regiony o najniższym współczynniku szczepień miały najniższą zachorowalność. (The Lancet, 21/9/91)

  • W 1990 r. the Journal of the American Medical Association opublikowa artykuł, który stwierdza: Pomimo że w USA ponad 95% dzieci w wieku szkolnym jest zaszczepionych przeciwko odrze, nadal wybuchają wielkie epidemie tej choroby. Większość przypadków dotyczy dzieci zaszczepionych powtórnie. (JAMA, 21/11/90)

  • W Stanach Zjednoczonych FDA (US Food and Drug Administration) naliczła 54 072 odwrotnych reakcji poszczepiennych w okresie od lipca 1990 do listopada 1993 r. FDA przyznała również, że liczba ta odzwierciedla jedynie 10% wszystkich przypadków, ponieważ większość lekarzy nie wykonuje raportów takiej sytuacji. Innymi słowy odwrotne reakcje poszczepienne miało w tym czasie pół miliona dzieci! (National Vaccine Information Centre, Marrzec 2, 1994)

  • W czasopiśmie The New England Journal of Medicine (lipiec 1994) wykazano, że ponad 80% dzieci do lat 5, które zachorowały na krztusiec były wcześniej poprawnie zaszczepionych. 2 listopada 2000 r. amerykańskie stowarzyszenie lekarzy i chirurgów AAPS ogłosiło, że na 57. corocznym spotkaniu członków w St. Louis głosowano nad rezolucją wzywającą do zakończenia obowiązkowych szczepień. Rezolucja przepadła tylko jednym głosem sprzeciwu. (Report by Michael Devitt)


Dowody naukowe na szkodliwość szczepień

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” na swojej stronie przytacza wnioski z setek badań naukowych na temat szkodliwości szczepień. Najciekawsze wnioski z tych badań zamieszczam poniżej, a ich źródła można znaleźć na stronie „STOP NOP”.

Alergie

  • U dzieci, które przebyły ospę wietrzną, znacznie rzadziej występuje astma i alergie niż u dzieci, które otrzymały szczepionkę przeciwko ospie wietrznej.
  • Dzieci, które nie otrzymały szczepionki MMR, były odporne na alergie.
  • Prawdopodobieństwo zdiagnozowania astmy było 2–5 razy wyższe u dzieci, które otrzymały szczepionkę przeciwko krztuścowi, niż u dzieci nieszczepionych.
  • U dzieci, którym podano szczepionkę przeciwko krztuścowi, MMR lub gruźlicy (BCG) później niż jest to zalecane, znacznie rzadziej diagnozowano katar sienny.
  • Zawarte w szczepionkach białka powodują alergie pokarmowe.

Choroba Heinego-Medina (polio), WZW typu B i rota wirusy

  • Tysiące dzieci dotknęło porażenie po szczepieniu przeciwko chorobie Heinego-Medina.
  • Szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B trzykrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia stwardnienia rozsianego.
  • Szczepionka przeciwko rotawirusom może zwiększać ryzyko wystąpienia groźnych dla życia zaburzeń jelitowych i zespołu Kawasakiego.

Cukrzyca

  • Szczepionka przeciwko Hib znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu pierwszego.
  • Liczba przypadków cukrzycy typu 1 wzrosła po wprowadzeniu szczepionek MMR i przeciwko krztuścowi.
  • Epidemie cukrzycy i chorób zapalnych mają związek z poszczepiennym przeciążeniem układu immunologicznego.

Drgawki

  • Podanie szczepionki MMRV (przeciwko odrze, śwince, różyczce i ospie wietrznej) znacząco zwiększa ryzyko hospitalizacji z powodu drgawek gorączkowych.

Ewolucja bardziej zjadliwych patogenów

  • Szczepionki, które zapewniają niepełną odporność, sprzyjają ewolucji bardziej zjadliwych szczepów patogenów i śmiertelnych infekcji.

Niebezpieczeństwo programów szczepień

  • W krajach rozwiniętych, w których liczba wymaganych szczepień jest największa, wskaźnik umieralności niemowląt jest zwykle najwyższy.
  • Dzieci w pełni zaszczepione znacząco częściej wymagają leczenia na oddziałach ratunkowych niż dzieci nie w pełni zaszczepione.
  • U młodych małp, którym podawano szczepionki zgodnie z zaleceniami pełnego kalendarza szczepień w USA, wystąpiły nieprawidłowości w obszarze mózgu odpowiedzialnym za rozwój społeczny i emocjonalny.

Szczepionki przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV)

  • Badania nad szczepionką przeciwko HPV zawierają błędy i zafałszowują dane dotyczące jej bezpieczeństwa i skuteczności.
  • Szczepionka przeciwko HPV może wywoływać choroby autoimmunologiczne, takie jak toczeń i śmiertelne zapalenie naczyń mózgowych.
  • Po szczepieniu przeciwko HPV u niektórych dziewcząt nastąpiło przedwczesne wygasanie czynności jajników, co może mieć wpływ na zdolność rozrodczą.

Szczepionki przeciw krztuścowi

  • Zachorowalność na krztusiec wzrosła w USA od lat 80. XX wieku mimo powszechnego szczepienia dzieci przeciwko tej chorobie.
  • Wysoce zjadliwy szczep krztuśca jest wynikiem mutacji spowodowanej szczepionką przeciwko krztuścowi i źródłem nowych przypadków zachorowań; szczepionka jest nieskuteczna wobec nowego szczepu.
  • Przyczyną niepowodzenia w działaniu szczepionek przeciwko krztuścowi są zmiany genetyczne zachodzące w jego szczepach oraz niska skuteczność, a nie fakt, że zbyt wiele osób nie poddaje się szczepieniu.
  • Pawiany zaszczepione przeciwko krztuścowi zostały nosicielami i roznosiły chorobę.

Odra a szczepionka MMR

  • Przebycie odry i świnki w dzieciństwie chroni przed śmiertelnymi atakami serca i udarami w życiu dorosłym.
  • Szczepionka MMR zawiera fragmenty DNA ludzkich zarodków, które mogą mieć związek z autyzmem i mutacjami genetycznymi.
  • Na oddziale pomocy doraźnej znacznie częściej przyjmowane są dzieci, którym niedawno podano szczepionkę MMR.

Ospa wietrzna i półpasiec

  • Przebycie ospy wietrznej w dzieciństwie chroni przed chorobami niedokrwiennymi serca, takimi jak dusznica bolesna i zawał.
  • Program powszechnych szczepień przeciwko ospie wietrznej nie jest ani skuteczny, ani opłacalny, a ponadto spowodował gwałtowny wzrost zapadalności na półpasiec.
  • Naukowcy wiedzieli, że szczepienie dzieci przeciwko ospie wietrznej spowoduje epidemię półpaśca wśród dorosłych.
  • Kontakt osób dorosłych z dziećmi chorującymi na ospę wietrzną chroni przed półpaścem.

Tiomersal i rtęć

  • Prawdopodobieństwo wystąpienia niepełnosprawności rozwojowej było dziewięciokrotnie wyższe u chłopców, którym podano zawierające rtęć szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B niż u chłopców nieszczepionych.
  • Młode myszy i szczury, którym wszczepiono tiomersal (rtęć), wykazywały zaburzenia zachowania charakterystyczne dla dzieci autystycznych.
  • 180 badań dostarcza danych potwierdzających, że tiomersal jest niebezpieczny. Szczepionki zawierające tiomersal nie są bezpieczne dla ludzi.
  • Rtęć w szczepionkach dla dzieci może powodować przedwczesne dojrzewanie.
  • Sześć badań CDC wskazujących, że rtęć zawarta w szczepionkach jest bezpieczna, nosi znamiona nierzetelności i nadużyć naukowych.

Szczepienia przeciw grypie

  • Coroczne szczepienia przeciwko powszechnym szczepom wirusa grypy obniżają odporność na groźniejsze szczepy.
  • Stwierdzono, że nowym pandemicznym wirusem świńskiej grypy H1N1 częściej zarażali się ci żołnierze czynnej służby wojskowej, którzy wcześniej przyjęli szczepionkę przeciwko sezonowej grypie.
  • Myszy zarażone wirusem sezonowej grypy przeżyły ekspozycję na zabójczy szczep wirusa; myszy zaszczepione zdechły.
  • Wśród ciężarnych kobiet zaszczepionych przeciwko grypie sezonowej i świńskiej grypie A/H1N1 zaobserwowano wysoki wskaźnik samoistnych poronień.
  • Coroczna masowa kampania promująca szczepienie przeciwko grypie w USA nie przyniosła efektu w postaci wyeliminowania grypy w grupie osób zaszczepionych.
  • U dzieci otrzymujących nieaktywną szczepionkę przeciwko grypie zaobserwowano znacząco wyższe prawdopodobieństwo hospitalizacji niż u dzieci nieszczepionych.
  • Mycie rąk i uczenie dzieci odpowiedniej higieny może skuteczniej niż szczepionki ograniczać rozprzestrzenianie się grypy i innych chorób dróg oddechowych.
  • W latach 80. i 90. XX wieku procent osób w podeszłym wieku otrzymujących szczepionki przeciwko grypie wzrósł czterokrotnie, a mimo to epidemiolodzy CDC stwierdzili, że krajowy wskaźnik zgonów związanych z grypą dodatkowo się zwiększył.
  • CDC współpracuje z producentami szczepionek nad zwiększeniem ich sprzedaży poprzez celowe stosowanie taktyki straszenia i wyolbrzymiania wskaźnika umieralności z powodu grypy.

Zespół nagłego zgonu niemowląt (SIDS)

  • Szczepionki sześciowalentne znacznie zwiększają ryzyko zespołu nagłego zgonu niemowląt. Nagłe zgony następują częściej w ciągu kilku dni po podaniu szczepionek sześciowalentnych.


Nieszczepione dzieci są zdrowsze

CDC przyznało, że nigdy nie przeprowadziło badania porównującego stan zdrowia dzieci szczepionych i nieszczepionych.

Journal of Translational Sciences w 2017 roku opublikował badanie przeprowadzone przez epidemiologów ze Szkoły Zdrowia Publicznego w Jackson State University. W badaniu wzięły udział dzieci w wieku od 6 do 12 roku życia z czterech amerykańskich stanów. Porównano 261 nieszczepionych dzieci, 208 częściowo zaszczepionych i 197 w pełni zaszczepionych. Oceniono ich ogólny stan zdrowia w oparciu o sprawozdania matek o szczepieniach oraz chorobach zdiagnozowanych przez lekarzy. Wyniki wskazują, że szczepionki dawały pewną ochronę przed chorobami ostrymi, zwłaszcza ospą wietrzną (5,7% mniej ostrych chorób na jedno dziecko), ale za cenę znacznego wzrostu liczby chorób przewlekłych związanych z układem odpornościowym np. alergie oraz chorób neurologicznych np. autyzm (54,2% więcej chorób przewlekłych na jedno dziecko). Wyniki dzieci częściowo zaszczepionych i w pełni zaszczepionych różniły się nieznacznie. Wszyscy rodzice powinni dwa razy zastanowić się zanim pozwolą zaszczepić swoje dziecko. Przedstawione liczby pokazują odsetek dzieci, u których zdiagnozowano daną chorobę.

Choroby ostreZaszczepieni
(w pełni lub częściowo)
NieszczepieniRóżnica
(suma: -5,7%)
Ospa wietrzna7,9%25,3%-17,4%
Zapalenie ucha środkowego19,8%5,8%14,0%
Zapalenie płuc6,4%1,2%5,2%
Krztusiec2,5%8,4%-5,9%
Różyczka0,3%1,9%-1,6%
Choroby przewlekłeW pełni zaszczepieniNieszczepieniRóżnica
(suma: 54,2%)
Katar sienny12,7%0,4%12,3%
Alergie21,8%6,9%14,9%
ADHD5,6%1,2%4,4%
ASD (spektrum autyzmu)4,6%1,2%3,4%
Egzema (wyprysk skórny)10,2%3,5%6,7%
Trudności w nauce6,1%1,2%4,9%
NDD (zaburzenie neurorozwojowe)10,7%3,1%7,6%

Ryzyko wystąpienia chociaż jednej choroby przewlekłej wyniosło 42,6% u w pełni zaszczepionych dzieci i 24,9% u nieszczepionych.


W 1992 roku Towarzystwo Świadomości Szczepień (IAS) przeprowadziło badanie w celu zbadania stanu zdrowia dzieci w Nowej Zelandii. Wyniki badań wskazują, że nieszczepione dzieci były znacznie zdrowsze od szczepionych. W badaniu brało udział 226 szczepionych i 269 nieszczepionych dzieci.

Badacze odkryli, że 92 procent dzieci wymagających operacji usunięcia migdałków otrzymało szczepienie przeciwko odrze, co wskazuje, że to szczepienie może powodować podatność na zapalenie migdałków. Badanie wykazało również, że 81 rodzin miało zarówno szczepione, jak i nieszczepione dzieci. Wiele z tych rodzin szczepiło starsze dzieci, ale pojawiła się u nich niechęć do szczepienia ich młodszego rodzeństwa ze względu na rosnące obawy dotyczące bezpieczeństwa szczepień.

We wrześniu 2011 roku niemieccy naukowcy przeprowadzili badanie łącznie 8000 nieszczepionych dzieci w wieku od 0-19 lat. Badacze zbierali swoje dane za pomocą kwestionariuszy. Wyniki wykazały, że zaszczepione dzieci cierpią z powodu różnych chorób i zaburzeń do pięciu razy częściej niż nieszczepione. Ich wyniki porównano z innym niemieckim badaniem (KiGGS), które dotyczyło większej grupy badanej składającej się z 17 461 uczestników w wieku od 0-17 lat. Dr Andreas Bachair, niemiecki lekarz odpowiedzialny za zbieranie wyników badania stwierdził, że: „Astma, katar sienny i choroby układu nerwowego są dzisiaj bardzo często obserwowane. Najnowsze badania dotyczące 17 461 niemieckich dzieci między 0-17 rokiem życia (KIGGS) wykazały, że 4,7% z tych dzieci cierpi z powodu astmy, 10,7% ma katar sienny, 13,2% z neurodermię. Liczby te są różne w zależności od państwa, np. częstość występowania astmy wśród dzieci z USA wynosi 6%, podczas gdy w Australii jest to 14-16%. Częstość występowania astmy wśród nieszczepionych dzieci według naszej pracy to około 2,5%, katar sienny 3% i schorzenia układu nerwowego 7%.”

Choć były cztery zgłoszone przypadki autyzmu wśród nieszczepionych dzieci, liczba ta ma niewielkie znaczenie, gdy porównamy ją do statystyk ogłoszonych przez CDC podających, że w 2013 roku 1 na 50 dzieci było autystycznych. Inne badania wykazały, że ryzyko autyzmu prawie nie istnieje u nieszczepionych dzieci.

Dr Andreas Bachair opublikował raport stwierdzający, że zapalenie zatok, brodawki, problemy skórne i zapalenia ucha środkowego były znacznie rzadsze u nieszczepionych dzieci, podobnie jak przypadki cukrzycy oraz padaczki. Wyniki pokazały, że nieszczepione dzieci wykazują bardzo niską zachorowalność na następujące zaburzenia:
– dysleksja: 0,21%
– problemy z opóźnieniem mowy / artykulacji: 0,38%
– zaburzenia sensoryczne: 0,28%
– niepokój: 0,25%
– depresja: 0,12%
– moczenie nocne: 0,12%
– celiakia: 0,12%
– wrażliwość na gluten: 0,41%
– refluks żołądkowo-przełykowy: 0,06%

Wykonano również badanie kliniczne przeprowadzone w Hongkongu w 2012 roku porównujące dzieci zaszczepione do nieszczepionych w odniesieniu do szczepionki przeciw grypie. Naukowcy przeprowadzili badanie z podwójnie ślepą próbą z placebo na dzieciach z trójwartościową inaktywowaną szczepionką przeciwko grypie. Ich wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Clinical Infectious Diseases w 2012 r. i okazało się, że szczepionka przeciw sezonowej grypie spowodowała 5,5 razy więcej przypadków choroby układu oddechowego niż w grupie placebo.
źródło: stopnop.com.pl


Szczepionki przyczyną autyzmu

Zaburzenia autystyczne urosły z rzadkiego zaburzenia do czegoś, co dotyka jedno dziecko w prawie każdej klasie. W latach 80-tych XX wieku autyzm dotyczył jedno na 10.000 dzieci, na początku lat 90-tych – jedno na 2.500. Pięć lat temu autyzm diagnozowano u jednego na 88 dzieci, a obecnie u jednego na 68. Dawniej nazywano to teorią spiskową, a obecnie zostało uznane przez sąd za fakt. Zobacz wyrok włoskiego sądu, który po zapoznaniu się z dowodami przyznał, że szczepionki są przyczyną autyzmu.

Zobacz: Szczepionka przyczyną autyzmu: prawomocny wyrok sądu niewygodny dla lobby farmaceutycznego


Jeśli po zapoznaniu się z tą stroną ciągle nie jesteś przekonany do szkodliwości szczepień, to mam dla ciebie świetną wiadomość. Możesz się wzbogacić! Robert F. Kennedy Jr. wraz z aktorem Robertem De Niro, którego syn cierpi na autyzm, przedstawili niesamowitą propozycję dla lekarzy, naukowców i wszystkich osób, którzy udowodnią, że rtęć w szczepionkach jest bezpieczna w leczeniu dzieci. Za wskazanie takiego dowodu Kennedy i De Niro wypłacą 100 000 dolarów. Nic tylko zgarnąć fajną sumkę pieniędzy. Polecam zgłoszenie się po te pieniądze zwłaszcza telewizyjnym „ekspertom” sponsorowanym przez Big Pharmę.

Dodatkowe informacje:

Filmy na temat poszczepiennej epidemii autyzmu i innych chorób

Zobacz: Zaszczepieni (Vaxxed): Od tuszowania faktów do katastrofy (2016) – film dokumentalny

Zobacz: Zaszczepieni 2 (Vaxxed 2): Historie Ludzi (2019) – film dokumentalny

Zobacz: Usłyszeć Ciszę (2003) – film fabularny

Ryzyko przyjmowania szczepionki Gardasil przeciwko HPV

Zobacz: Gardasil czyli jak uszkadzać zdrowe dzieci. Nowo mowa w medycynie – Komisja Przejrzystości.

Podzielenie się z innymi ludźmi linkiem do tej strony to prawdopodobnie najłatwiejszy sposób, aby uratować czyjeś zdrowie. Zachęcam do przekazywania wiedzy i zapraszam na następną stronę przewodnika.


Przejdź do następnej strony:
COVID-1984

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *